To co pracownikom wydaje się spełnieniem marzeń, pracodawców przyprawia o szybsze bicie serca. Czy można odnosić sukcesy w biznesie wdrażając w firmie 4-dniowy tydzień pracy? Hiszpania chce to sprawdzić.

Pomysłodawcami rewolucji na rynku pracy są członkowie lewicowej partii Mas Madrit. Ich zdaniem skrócenie tygodniowego wymiaru czasu pracy o 8 godzin i powstały w ten sposób 4-dniowy tydzień pracy nie jest zagrożeniem, a szansą. Firmy, które wezmą udział w opisywanym eksperymencie otrzymają państwowe dotacje. Budżet na ten cel wynosi około 50 mln euro.

Podejście do pracy się zmienia

Ilość godzin spędzonych w pracy wcale nie idzie w parze z wydajnością. Bez względu na to czy to pracodawca czy pracownik, nikt nie jest w stanie trwać nieustannie w skupieniu. Jest to niewykonalne. Dlatego tak ważne jest regularne robienie przerw, odrobina ruchu, a w przypadku pracy przy komputerze, odwrócenie oczu od ekranu.

CZYTAJ TAKŻE: Zadaniowy czas pracy a ewidencjonowanie godzin

Pracownikom o wiele łatwiej przychodzi dbałość o samopoczucie. Wszak nawet ci najbardziej związani z firmą nie traktują jej tak personalnie jak właściciele. Ale każdy bez względu na stanowisko powinien znaleźć wśród zawodowych obowiązków odrobinę czasu dla siebie. A dobry szef powinien zdawać sobie sprawę jak ważne dla efektywności zespołu jest inwestowanie w samopoczucie jego członków i chwile wytchnienia. Odpowiedzią na wskazane potrzeby są tak popularne obecnie: płatne godziny lunchowe, pokoje odpoczynku, czy sale gier. Coś co kiedyś było niewyobrażalne – energetyczna drzemka tzw. power nap, teraz jest wręcz zalecane. Czasy się zmieniają, ale pomysł Hiszpanii jest nowością w skali światowej.

CZYTAJ TAKŻE: Najlepszy monitor do pracy? Sprawdzamy LG UltraWide Ergo

4-dniowy tydzień pracy. Hiszpania prekursorem

32 godziny pracy w tygodniu zamiast dotychczasowych 40. To jeden dodatkowy dzień wolny, który najprawdopodobniej będzie stanowił przedłużenie weekendu. 4-dniowy tydzień pracy będzie obowiązywał w wybranych hiszpańskich firmach od jesieni. Szczegółowe założenia są jeszcze doprecyzowane.

Już jest pewne, że wyniki eksperymentu mogą mocno namieszać w zawodowych relacjach nadszarpniętych ostatnio przez pandemię koronawirusa. Ale na konkretne dane będzie trzeba poczekać. Projekt ma trwać 3 lata. Jeśli wyniki będą zgodne z oczekiwaniami pomysłodawców i skrócenie czasu pracy nie wpłynie na pogorszenie wydajności pracowników możliwe, że więcej krajów zdecyduje się na 4-dniowy tydzień pracy.