Najpierw handlowcy, teraz kierowcy i pracownicy logistyki. Liczba zawodów wnioskujących do premiera Morawieckiego o dołączenie do pierwszego etapu Narodowego Programu Szczepień rośnie.

Z powodu problemów z dostawami szczepionek, proces uodparniania obywateli nie postępuje tak szybko jak to było planowane. Sytuacji nie polepszają też informacje o pojawiającej się coraz częściej odmianie koronawirusa z Wielkiej Brytanii. Przedstawiciele branż, których pracownicy są narażeni na częsty kontakt z potencjalnym zagrożeniem apelują do władz o zapewnienie im szczepień we wcześniejszym terminie. Stanowiska w tej sprawie przesłały już organizacje zrzeszające handlowców oraz przedstawiciele branży transportowej i logistycznej.

CZYTAJ TAKŻE: Praca dla ozdrowieńca! Czy kandydata można pytać o przechorowanie COVID-19

Handlowcy chcą wcześniejszych szczepień

Lekarze, seniorzy, nauczyciele, służby mundurowe – osoby z tych grup są już po lub w trakcie szczepienia przeciw COVID-19. NSZZ „Solidarność” i inne organizacje działające w branży handlowej chcą, by pracownicy sklepów dołączyli do uprzywilejowanych. Swoje stanowisko argumentują tym, że pracujący w handlu codziennie mają kontakt z ogromną liczba osób, co stanowi dla nich nie lada zagrożenie. W piśmie skierowanym do: szefa rządu i ministra zdrowia czytamy: „pracownicy sklepów są grupą zawodową zapewniającą funkcjonowanie podstawowej działalności państwa w zakresie zaopatrzenia obywateli w żywność i produkty pierwszej potrzeby, a przy tym narażoną na ryzyko kontaktu z COVID-19 ze względu na regularne kontakty społeczne”. Autorzy apelu podkreślają, że przyspieszenie szczepienia przeciwko COVID-19 zapewni „ciągłość zaopatrzenia Polaków w żywność”.

CZYTAJ TAKŻE: Rząd luzuje lockdown. Walentynki w kinie lub hotelu, ale bez romantycznej kolacji

Brak szczepień sparaliżuje transport

Pandemia koronawirusa skomplikowała życie nie tylko mieszkańcom Polski. Mniejsze lub większe obostrzenia stały się codziennością w każdym kraju. Problemem stało się przekraczanie granic i podróżowanie po zagranicznych terenach. Restrykcje negatywnie wpływają na branżę transportową, której istotą jest przewożenie osób i towarów.

CZYTAJ TAKŻE: Lockdown w Polsce okiem ZPP: rok pełen chaotycznych, nielogicznych, niebezpiecznych dla przedsiębiorców działań

Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” mówi wprost o grożącym Polsce paraliżu łańcucha dostaw. Mogą pojawiać się problemy w dostawie towarów, w tym leków i żywności. Problem tkwi w wewnętrznych regulacja poszczególnych krajów. Coraz częściej wjazd uzależniony jest od posiadania negatywnego wyniku testu na COVID-19. Kierowcy, którzy podróżują przez wiele państw muszą wykonywać badanie wielokrotnie. Nie jest to ani komfortowe ani ekonomiczne, co więcej znacznie wydłuża czas przejazdu. Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” nie zapomina w swoim apelu o pracownikach centów logistycznych, w których duża grupa osób zajmuje się rozładunkiem przywiezionych towarów.