Na skutek pandemii koronawirusa wiele firm popadło w tarapaty finansowe. Działalności szukają oszczędności tam, gdzie to tylko możliwe. W związku z tym, wielu szefów zastanawia się nad tym, czy można obniżyć wynagrodzenie pracownikowi. Czy prawo pracy dopuszcza taką możliwość?

Czy można obniżyć wynagrodzenie – podstawa prawna

Akt prawny, na który może powołać się pracodawca, to artykuł 42 Kodeksu Pracy. Można zastosować go wtedy, kiedy właściciel firmy chce skorzystać z jednego ze swoich przywilejów i będzie dążył do zaoferowania pracownikowi tak zwanego wypowiedzenia zmieniającego.

CZYTAJ TAKŻE: Możesz zapłacić połowę ZUS. Zobacz jak

Praktyka, którą potwierdza zresztą orzecznictwo Sądu Najwyższego pokazuje, że wypowiedzenie zmieniające dotyczy jednocześnie zmiany warunków pracy oraz wynagrodzenia. Warto jednak wiedzieć, że nie można z wykorzystaniem tych przepisów zmienić samej struktury umowy. Jeśli pracownik wcześniej był związany umową na czas nieokreślony, to nie można nagle zmienić jej na określoną czasowo.

Alternatywną metodą zmiany warunków pracy i wynagrodzenia jest też tak zwane porozumienie zmieniające. Jest to często spotykane rozwiązanie, jednak warto wiedzieć o tym, że do jego wejścia w życie nie wystarczy wola jednej ze stron.

Przede wszystkim, porozumienie zmieniające może zaproponować zarówno szef, jak i pracownik. Oznacza to, że jeśli osoba zatrudniona na danym stanowisku uzna, że zarabia zbyt mało, to może wystąpić do przełożonego z takim dokumentem na piśmie. 

Co to jest wypowiedzenie zmieniające?

Warto natomiast odnotować, że taki dokument nabiera mocy prawnej dopiero wtedy, gdy zgodzą się na niego obie strony: pracownik i pracodawca. Należy też pamiętać o tym, że zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, ważny jest tylko parafowany przez obie strony dokument spisany na papierze. Nie wolno wysnuć domniemania zgody na podstawie rozmowy.

Jakie informacje muszą być zawarte w wypowiedzeniu zmieniającym?

Przełożony nie może ograniczyć się tylko i wyłącznie do pisemnego poinformowania pracownika, że nagle, z dnia na dzień, zmienia się jego struktura zatrudnienia, a co za tym zwykle idzie, także i wynagrodzenie. Należy zawrzeć odpowiednie uzasadnienie swojej decyzji.

Firma może wprawdzie powołać się na tak zwane zmiany organizacyjne, jednak musi zaistnieć jasno wykazany związek przyczynowo-skutkowy ze stanowiskiem, jakie w firmie zajmuje wybrana osoba. Jedną z przyczyn (którą także trzeba odpowiednio wykazać na piśmie) może być na przykład utrata uprawnień do wykonywania zawodu.

Doskonale można opisać schemat takiego działanie na przykładzie kierowcy zawodowego, który pracuje w spedycji. Jeśli taka osoba trwale lub czasowo utraciła uprawnienia do kierowania pojazdem, na przykład za punkty karne, lub jazdę pod wpływem alkoholu, to jest to uzasadniona ekonomicznie przesłanka do skorzystania z wypowiedzenia zmieniającego. Podstawą jest naturalnie niemożność świadczenia usługi pracy.

Czy można obniżyć wynagrodzenie przez COVID-19

Pandemia koronawirusa bardzo mocno wpłynęła na otaczającą nas rzeczywistość. Wiele sektorów gospodarki zostało poszkodowanych. Część firm została zamknięta przez rząd do czasu ustabilizowania się sytuacji epidemiologicznej.

CZYTAJ TAKŻE: Możesz zapłacić połowę ZUS. Zobacz jak

W życie weszła też specustawa, która uprawnia właścicieli firm do obniżenia pracownikom wymiaru czasu pracy przy jednoczesnym zachowaniu prawa do ubiegania się o dofinansowanie z kolejnych tarcz antykryzysowych, jakie mają utrzymać płynność w wielu obszarach rynku.

CZYTAJ TAKŻE: Osiedla tylko dla dorosłych nowym trendem na rynku deweloperskim?

Rodzi to pytanie o to, czy w parze ze zmianą warunków zatrudnienia (na przykład redukcji etatu z jednego do 0,8) firma musi obniżyć też podstawę wynagrodzenia o 20%. Ustawodawca wskazuje na to, że takie działanie jest dopuszczalne, jednak nie uznaje tego za warunek konieczny. Oznacza to, że realna wielkość wynagrodzeń w dużej mierze zależy od szefa firmy, co zresztą reguluje ustęp 10 artykułu 15g rzeczonej specustawy.

Inne metody na to jak obniżyć wynagrodzenie

Oczywiście w pełni niezależnie od aktów prawnych, wiele firm korzysta ze swoich przywilejów i obniża pensję pracownikom w nieco inny sposób. Warto w tym momencie zastanowić się nad tym, co tak realnie wpływa na wysokość wynagrodzenia, jakie co miesiąc jest przelewane na konto pracownika.

CZYTAJ TAKŻE: Długi w gastronomii rosną, ale nowe lokale wciąż powstają

Wbrew pozorom nie jest to tylko podstawa wynagrodzenia, ale i premia czy dodatki za dobrze wykonywaną pracę. Formą wynagrodzenia mogą być też bony, a nawet zniżki na wybrane usługi czy karty wstępu na przykład na siłownie, jakie oferuje firma. 

Jeśli pracodawca chce zaoszczędzić, to często nie musi decydować się na tak radykalne decyzje, jak wypowiedzenie zmieniające. Pandemia koronawirusa pokazała, że równie dobrze sprawdza się na przykład rezygnacja z premii czy innych dodatkowych gratyfikacji.

Jest to jednocześnie ważna poszlaka dla pracowników, by zwracali oni dużą uwagę na konstrukcję swojej umowy o pracę. Warto zerkać też na precyzyjne zasady premiowania. Jeśli w dokumencie nie znalazła się minimalna ani maksymalna wysokość premii, a jest ona w pełni uzależniona od czynników losowych, to w problematycznej sytuacji przełożony może bez trudu pozbawić nas tej części wynagrodzenia praktycznie z miesiąca na miesiąc.