magazyn-firma

W Polsce nie brakuje osób, które zarabiają na życie, żyjąc w tandemie „Praca i własna firma”. Przedstawiamy kilka sposobów na to jak połączyć stałą pracę z biznesem. To dobry sposób na sprawdzenie swoich sił w prowadzeniu działalności, bez ryzyka utraty stałego miejsca zatrudnienia.

Etat i własna firma – która strategia jest dobra?

Wszystko zależy od tego jak podchodzimy do modelu „Etat i własna firma”. Są osoby, które traktują to wyłącznie jako sposób na dorobienie do pensji, bez ewentualności rezygnowania ze stałej pracy „u kogoś”. Większość osób traktuje jednak taki stan jako przejściowy. Jeśli okaże się, że pomysł na biznes się rozwinie, można przecież etat rzucić i skupić się wyłącznie na działalności na własny rachunek. A jeśli biznes nie wypali, wracamy do etatu. Doradcy zwracają jednak uwagę na mały szczegół – jeśli jesteś na etacie, będzie Ci bardzo trudno skupić się na 100% na swojej firmie, a to może sprawić, że nie będzie ona rozwijała się na tyle szybko lub po prostu, zostanie zaniedbana. Bywa i tak, że przy okazji zbraknie też odpowiedniego zaangażowania na etacie. M.in. dlatego przedsiębiorcy dość niechętnie podchodzą do mariażu pracowników z własnym pomysłem na biznes.

CZYTAJ TAKŻE: Produkcja mebli. Siła mikrofirm

Trzeba bowiem pamiętać, że doba ma 24 godziny, a praca na pełnym etacie wymaga ośmiu godzin zaangażowania. No, chyba że jest maksymalnie elastyczna i w dodatku zdalna. Wtedy pula możliwości zdecydowanie się poszerza. Zapytaliśmy ośmiu przedsiębiorców, łączących w różny sposób pracę na etatową z własną działalnością. Jak im się to udaje? Często przez wyrzeczenia. Większość z nich jednak nie żałuje decyzji o założeniu własnej firmy. Niejako przy okazji.

Niestandardowe godziny pracy

Sposób pierwszy poznaliśmy u 40-letniego pana Marka. Jest grafikiem komputerowym z wykształcenia. Pracuje jednak w dziale IT dużej firmy produkcyjnej. Praca na etacie ma niewiele wspólnego z grafiką. Jest członkiem zespołu help desk. Jeszcze przed pandemią zdecydował się jednak założyć firmę, która zajmuje się składem gazet reklamowych, przygotowaniem materiałów cyfrowych do druku oraz grafiką na zlecenie.

Jego sposób na łączenie pracy z biznesem polega na wprowadzeniu mocno niestandardowych godzin pracy. Zmianę w pracy zaczyna o 8:30, pracuje do 16:30. Musiał więc dostosować rytm działania swojej firmy do etatu. Od poniedziałku do czwartku wstaje więc o 4:00. „W domu jeszcze wszyscy śpią, więc po porannym prysznicu, zrobieniu kawy i papierosie siadam do komputera około 4:30. Pracuję nad moimi projektami do 7:00 lub 7:30. Klienci wiedzą, że z ewentualnymi uwagami dobrze do mnie dzwonić po 17:00, choć w większości przypadków przesyłają je mailem, podobnie jak zamówienia. Od 2019 roku ten model działa” – mówi w rozmowie z Magazynem Firma.

A co z piątkami? Piątek to rezerwa na nieprzewidziane poprawki i zlecenia, oraz firmową papierologię. Jeśli wszystko jest ok, śpię do siódmej. Podobnie jest w weekendy, wtedy siadam do komputera, tylko kiedy muszę”.

Siła pracy zdalnej

Pani Anna ma jasny układ ze swoją przełożoną w biurze tłumaczeń. Od wybuchu pandemii pracuje zdalnie 70 km od Warszawy. Ma wyrobić się z pracą, która wpływa do niej dość nieregularnie. Chodzi o tłumaczenia z i na język niemiecki.„Deadliny wynoszą zazwyczaj 24-48 godzin więc jestem w stanie się z tym wyrobić, odpowiednio zarządzając czasem. Nie zaliczyłam żadnych opóźnień, moja praca oceniania jest dobrze” – opowiada.

Przy okazji pani Anna robi to, co lubi – czyli uczy innych języka niemieckiego przez internet. Między 10:00 a 12:00 to są zajęcia z klientami biznesowymi. Głównie konwersacje oraz zajęcia dla handlowców. Popołudnia i wieczory są zarezerwowane na korepetycje. „Mam uczniów w całej Polsce, z większością z nich nigdy się nie spotkałam w realu. Mam też ucznia z Berlina – to młody student, którego uczę języka polskiego” – przyznaje. Pani Anna nie myśli o rzuceniu etatu. Dodaje, że przez to, że robi to co lubi, nie ma problemów, że na dobę pracuje czasem po 12-14 godzin. „Staram się nie przekraczać tej granicy. Na szczęście takie maratony nie zdarzają się codziennie” – dodaje.

Własny biznes tylko w weekendy

Wśród naszych bohaterów znaleźliśmy również prawdziwego długodystansowca. Pan Mirosław, który od 30 lat jest technologiem w jednej firmie, połowę tego czasu dorabia jako fotograf na uroczystościach rodzinnych. Śluby, wesela, komunie, czasem rodzinne sesje – to jego specjalność.

Przyznaje, że jego działalność gospodarcza to w stu procentach pasja, którą przed laty rozpoczął podczas studenckiego kółka fotograficznego. Obróbkę zdjęć robi głównie wieczorami. „Nie wyobrażam sobie, by rzucić etat lub działalność. Nie chciałbym nigdy stawać przed wyborem albo – albo. Na szczęście szef z uznaniem podchodzi do mojej pasji. Jak trzeba, fotografuję firmowe imprezy – Decyzją prezesa odpłatnie”. - powiedział.

Etat i własna firma. A jaki jest Twój sposób?

Listę przykładów będziemy stale powiększać. Jeśli chcesz się podzielić swoim sposobem, który różni się od pomysłów Pana Marka, Anny, lub Mirosława napiszcie do nas redakcja@magazynfirma.pl. Etat i działalność gospodarcza to przecież dość częste w polskich warunkach połączenie.

 

 

 

REKLAMA
(Wideboard)

To Cię zainteresuje

Licytacje komornicze. Samochody dostawcze da się kupić. Sprawdziliśmy jakie!

Kiedy na rynku auta drożeją, a wybór jest czasem iluzoryczny, warto zajrzeć na licytacje komornicze. Samochody dostawcze potrzebne…
Licytacje komornicze. Samochody dostawcze
30 09 22

Zatory płatnicze: Małe firmy wreszcie lepiej chronione?

Zatory płatnicze to zmora wielu firm. Sejm przyjął właśnie nowelizację ustawy antyzatorowej, której efektem ma być m.in. wzmocnienie…
zatory płatnicze

Nasza narodowa duma na skraju bankructwa. Piekarnie w głębokim kryzysie

Polacy od zawsze szczycili się pysznym i zdrowym pieczywem bez ulepszaczy. Jakość jednak ma swoją cenę, a ta…
piekarnia
29 09 22

Gigantyczna kara dla przedsiębiorcy. Chciał pomóc – musi zapłacić MILION złotych!

1.128.604 złote kary powinien decyzją urzędnika zapłacić właściciel małej firmy rodzinnej z Suwałk (Podlaskie). A wszystko zaczęło się…
kara dla przedsiębiorcy

Allegro: program powitalny dla sprzedawców – co oferuje?

Czy wiesz, że ok. 80% transakcji e-sprzedaży w Polsce rozpoczyna się na Allegro, a kończy się tu ponad…

Branża alkoholowa liczy zyski. Polacy „przepili” w rok równowartość 20 stadionów piłkarskich.

Branża alkoholowa ma powód do zadowolenia. W całym ubiegłym roku padł rekord wydatków na alkohol. Polacy kupili trunki…
branża alkoholowa
REKLAMA
(Wideboard)

Magazyn Firma

Magazyn Firma to serwis dla przedsiębiorców sektora MŚP. Prosto, konkretnie i praktycznie pokazujemy to, co ciekawe w zarabianiu pieniędzy.

Odwiedź nas na:

Magazyn Firma 2022. All Rights Reserved.
magnifier