Już ponad połowa małych i średnich firm wydłużyła w wystawianych dokumentach czas na zapłatę. Faktura z dłuższym terminem płatności to coraz częstszy warunek rozpoczęcia współpracy.

Pandemia a problemy z płatnościami

Skutki pandemii odczuwają w mniejszym lub większym stopniu wszystkie branże. Trwająca ponad rok niestabilność biznesowa doprowadziła wiele firm do utraty płynności finansowej. Na razie nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się poprawić. Faktura z dłuższym terminem płatności może chwilowo rozwiązuje problemy usługo czy zleceniobiorcy, ale wystawcy wcale nie jest na rękę.

CZYTAJ TAKŻE: Małe i średnie firmy bez płynności finansowej. Winny koronawirus

Oczywiście jest to lepsze rozwiązanie niż zaleganie z opłaceniem faktury, ale skutek dla przedsiębiorcy, który wykonał swoje zadanie i czeka na zapłatę jest taki sam. Nie ma pieniędzy na swoim koncie i nie może nimi dysponować według własnego uznania. A ani rachunki, ani pracownicy nie będą czekać. Brak pieniędzy, to brak realnej możliwości prowadzenia biznesu.

CZYTAJ TAKŻE: Jak napisać wezwanie do zapłaty

Faktura z dłuższym terminem płatności w ponad połowie firm MŚP

Z badania Krajowego Rejestru Długów i firmy faktoringowej NFG „Płynność finansowa MŚP w pandemii” wynika, że zjawisko wydłużania terminu płatności występuje coraz częściej. Już ponad połowa małych i średnich przedsiębiorców zdecydowała się na ten ruch. Porównując obecne dane z tymi sprzed pandemii. W średnich i małych firmach faktury z dłuższym terminem płatności stanowią odpowiednio: 69,3% i 61,8%. Podczas gdy u mikroprzedsiebiorców jest to ok. 41%. Jak czytamy w raporcie, w blisko 1/3 przypadków termin uległ wydłużeniu o więcej niż 2 tygodnie.

Jak sobie radzić z brakiem funduszy

Pomaganie kontrahentom to jedno, ale nie można zapominać o dobru swojej firmy. W nowych realiach coraz więcej przedsiębiorców korzysta z rozwiązań pozytywnie wpływających na własną płynność finansową. Po pierwsze dokładnie weryfikują potencjalnych kontrahentów. Ponadto bardziej pilnują terminów, nie pozwalając na żadne opóźnienia. Po trzecie w przypadku długów częściej i szybciej przekazują je firmom windykacyjnym. Nie działają tak jak kiedyś na własną rękę, tylko robią wszystko żeby odzyskać pieniądze. Ale innym branym przez przedsiębiorców z branży MŚP rozwiązań jest zaciągnięcie kredytu, na czas oczekiwania na płatności.