Pusty biurowiec może wkrótce tętnić życiem, ale w zupełnie innej formie. Ministerstwo Rozwoju i technologii pracuje nad rozwiązaniem, które ma zwiększyć dostępność mieszkań. W jaki sposób? Chodzi właśnie o wykorzystanie pustych powierzchni biurowe i handlowe i ich transformację. Czy wizja „mieszkania zamiast biur” jest realna?

Mieszkania zamiast biur – pomysł na zwiększenie liczby mieszkań

Mieszkania zamiast biur? Wygląda na to, że ministerstwo rozwoju ten pomysł już sobie dobrze przeliczyło. Eksperci resortu wychodzą z założenia, że lepiej jest przekształcać niewykorzystane biura czy centra handlowe w mieszkania, niż je burzyć.

Wzrost popularności pracy zdalnej i e-commerce w wyniku pandemii COVID-19 spowodował opustoszenie niektórych biur i placówek handlowych, w szczególności tych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m kw., jak np. hipermarkety. Takich obiektów w Polsce powstało też przez ostatnie lata sporo i teraz są one niewykorzystywane. Właściciele liczą straty, a jednocześnie brakuje mieszkań. Wychodzimy temu naprzeciw. Chcemy, aby łatwiej można było takie puste przestrzenie wykorzystywać na cele mieszkaniowe” –powiedział minister rozwoju i technologii Waldemar Buda. Dodał, że liczy na to, że realizacja tego pomysłu zaowocuje kilkoma tysiącami (sic!) mieszkań.

CZYTAJ TAKŻE: Tańszy kredyt hipoteczny? Przynajmniej na starcie

Mieszkanie na Mordorze?

W ocenie ministra trzeba również podchodzić bardziej elastycznie do planowania funkcji, a także przeznaczania terenów. Jego zdaniem, warto tworzyć ośrodki wielofunkcyjne o mieszanym przeznaczeniu. W ocenie resortu podobne rozwiązania już są widoczne w innych miastach na terenie Europy. Same budynki w świetle tej wizji powinny być traktowane bardziej elastycznie. Chodzi o to, by ich wykorzystanie szło w parze z aktualnym zapotrzebowaniem na rynku nieruchomości. Zauważamy, że w wielu miastach, niektóre centra biurowe np. tzw. Mordor, straciły swoje funkcje. Czeka je transformacja” – prognozuje szef resortu rozwoju.

Pożywka dla patodeweloperki

Trzeba jednak uważać, by podobne pomysły nie zostały szybko podchwycone przez przedstawicieli zjawiska określanego jako „patodeweloperka”. Chodzi o budowniczych niewielkich, a także mało funkcjonalnych mieszkań, które stały się pożywką wielu żartów np. w internecie. Przedstawiciele ministerstwa rozwoju zaznaczają, że przepisy odpowiednio zabezpieczą przed taką sytuacją, a na patodeweloperkę nie będzie zgody.

Biura i powierzchnie handlowe zamieniane na mieszkania

Co zatem dokładnie planuje resort rozwoju? Po pierwsze konieczna będzie zmiana przeznaczenia terenu uchwałą samorządu. Chodzi o obszary, na których znajdują się budynki biurowe oraz nieruchomości handlowe o powierzchni sprzedaży przekraczającej 2000 metrów kwadratowych.

MRiT chce, aby dzięki zmianom powstawało więcej mieszkań komunalnych. Planowane ułatwienia mają pozwolić samorządom na wykup 5% powierzchni lokali na dogodnych warunkach. Cena ma odpowiadać 50% kosztów utworzenia lokali. Co istotne, lokale pozyskane w ten sposób, będą mogły pochodzić z innych inwestycji, jednak muszą być one nowe, oraz rzecz jasna położone w granicach administracyjnych danej gminy.

Przebudowa biura bez pozwolenia

Przebudowa istniejących obiektów ma się odbywać bez większych formalności. Mowa o dwóch latach na zmianę sposobu użytkowania już istniejących nieruchomości o pierwotnym przeznaczeniu biurowym lub handlowym. Jeśli nie będzie potrzeby zmiany elementów konstrukcyjnych, przebudowa będzie mogła się odbywać bez pozwolenia i zgłoszenia.

Kiedy projekt nowego prawa będzie procedowany przez rząd? MRiT w swoim komunikacie używa jednego, mało konkretnego określenia… „niedługo”.