Najlepszy telefon dla pracowników fizycznych. Oto nasz wybór

Służbowy telefon dla pracownika to spore ułatwienie organizacji pracy. Zyskuje pracodawca oraz sam pracownik, szczególnie jeśli dorzucimy pakiet minut do celów prywatnych. I choć dla niektórych taki gadżet to bardziej smycz niż benefit, strony umowy o pracę godzą się na taki dodatek i ułatwienie kontaktu.

Warto dopasować dobrze sprzęt do charakteru pracy naszego podwładnego. Szklany, supercienki, dizajnerski flagowiec lub średniak dla pracownika fizycznego raczej nie będzie dobrym pomysłem – i wcale nie mówimy o jego cenie.

Jak wybierać najlepszy telefon dla pracowników fizycznych?

Oferty biznesowe operatorów komórkowych mają to do siebie, że częściej znajdziemy w nich eleganckie, drogie i „wypasione” telefony. Rzadziej odszukamy w nich pancerny sprzęt do zadań specjalnych, który doskonale zniesie pracę na budowie, upadek z rusztowania, zalanie przez pękniętą rurę czy kontakt z pyłem lub opiłkami metalu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Pakiet bezpieczeństwa od Orange

Modne dziś telefony mają to do siebie, że trzeba obchodzić się z nimi jak z jajkiem. Upadek nawet z niewielkiej wysokości bywa kosztowny w skutkach, a noszenie smartfona w kieszeni razem z kluczami szybko pozbywa go estetycznych zalet takich jak gładka tafla wyświetlacza, czy elegancka aluminiowa ramka. Wilgoć dość szybko dewastuje jego elektronikę, a pył niszczy głośnik, mikrofon i port USB.  Na szczęście jest alternatywa, której próżno szukać na pierwszych stronach katalogów z telefonami.

Oferując supermocny telefon pracownikowi, na przykład z funkcją dual-sim umożliwiającą włożenie dwóch kart SIM służbowej oraz prywatnej mamy pewność, że za chwilę nie będziemy musieli przyjmować mniej lub bardziej zagmatwanego oświadczenia opisującego tragiczne losy komórki, która uległa zniszczeniu.

Telefon dla pracownika fizycznego – cechy

Wszystko zależy od tego, jaki jest charakter pracy naszego pracownika. Na szczęście dostępne na rynku telefony z segmentu „pancerne” mają kilka cech, które sprawdzą się w różnych warunkach. Wytrzymują bowiem najbardziej spektakularne upadki i wstrząsy, wzorowo znoszą kontakt z wodą, działają w niskich i wysokich temperaturach. No i muszą mieć jeszcze jedną rzecz – latarkę. To przydatny gadżet w wielu okolicznościach. W zależności od specyfiki pracy, czasem warto zapłacić więcej, by telefon, choć w pancernej obudowie, posiadał cechy dobrego smartfona. Przyda się kontakt przez komunikator, mail, lub funkcja przesyłania zdjęć lub dokumentów ze schematami czy projektami.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Firma w małym mieście. Pomysł na biznes

W przypadku pracowników na wysokościach szczególnie istotna będzie wytrzymałość na upadek i wstrząsy. Ta druga cecha przyda się także operatorom ciężkiego sprzętu, który podczas pracy może przenosić drgania np. młotów pneumatycznych, koparek, wiertarek etc.

Pracownicy pracujący na zewnątrz – np. ekipy budowlane, energetyczne czy wodociągowe docenią wodo- i pyłoszczelność na poziomie wyższym niż IP68. Ważna będzie także wytrzymałość na skrajnie niskie lub wysokie temperatury otoczenia.

Dla pracowników na halach produkcyjnych ważna będzie mocna obudowa, oraz silne głośniki i mikrofony, które zdadzą egzamin w hałasie.

W przypadku kierowców lub ekip przemieszczających się z miejsca na miejsce ważna jest także precyzyjna nawigacja, która może się przydać w logistyce i zarządzaniu z pozycji biura. Przy odpowiednim oprogramowaniu, można sprawdzać aktualne miejsce pracy ekipy, obliczyć czas dojazdu i poinformować klienta o ewentualnym opóźnieniu w realizacji zadania.

Telefon dla kierowcy

Jest i druga strona medalu. Czasem fakt posiadania pancernego telefonu do pracy w ekstremalnych warunkach, może rodzić pokusę… sprawdzenia go w kontakcie z wodą lub twardą powierzchnią. Odradzamy. Choć jest to sprzęt o naprawdę wysokiej wytrzymałości, którejś z rzędu próby może nie przetrwać. Przy wyjątkowym pechu, może być to pierwszy taki test. Odradzamy, bowiem znamy takie przypadki.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Są pieniądze do wzięcia. Ruszył nowy nabór wniosków o dofinansowanie z „Kredytu na innowacje technologiczne” PO IR 2014 – 2020

Najlepsze telefony dla pracowników fizycznych

Poniżej przedstawiamy (subiektywną, choć autorską) ocenę kilku modeli dostępnych na rynku.

Samsung Galaxy XCover 4S

Na początek Samsung Galaxy XCover 4S Przedstawiciel znanego producenta, który został nieco odchudzony w porównaniu do pancernych poprzedników koreańskiego giganta. Zachęcająco wygląda jego grubość – niespełna 10 mm. Choć z wyglądu bardziej przypomina starsze modele z nazwą Galaxy nie można mu zarzucić przestarzałej technologii. Całość dopełnia pięciocalowy wyświetlacz, na którym bez problemu można odczytać maile czy pliki graficzne ze schematami czy projektami. Aparat 16MP  robi ładne, czytelne zdjęcia. Sprzęt warty polecenia. W elektromarketach w grudniu 2020 roku można go nabyć w okolicach 1,1 tys. złotych

CZYTAJ TAKŻE: Jak przygotować telefon służbowy dla pracownika?

CAT S42

CAT S42.  Któż nie zna słynnego amerykańskiego przedsiębiorstwa z Illinois, które pod marką Caterpillar lub właśnie CAT sprzedaje potężne maszyny budowlane i górnicze. Firma w swoim asortymencie ma kilkaset przeróżnych produktów w tym… telefony komórkowe. W przypadku tego modelu można powiedzieć spokojnie, że ten sprzęt jest w stanie, wytrzymać bardzo wiele. Co ważne łatwo się go czyści, jest wodoodporny oraz pyłoszczelny. Przed dopuszczeniem na rynek przeszedł mordercze testy. Zapewnie dobrze sprawdzi się przy najcięższej pracy i wiele zniesie. Jego cena to około 1,1-1,2 tys. złotych

Doogee S40

Teraz nieco niższa półka cenowa, ale bardzo interesująca propozycja. Mowa o smartfonie Doogee S40. Na pierwszy rzut oka wygląda jak smartfon otoczony „masywnym” plastikiem. Nic bardziej mylnego. Za wytrzymałość tego urządzenia odpowiedzialna jest metalowa rama. Duży wyświetlacz o przekątnej 5,5 cala może nie zachwyca rozdzielczością (480×960), ale z pewnością może zaskoczyć wytrzymałością, szczególnie na upadki oraz wodę. Dobrym rozwiązaniem jest potężna bateria o pojemności 4650 mAh. Dużo gorzej wypada porównanie jakości zdjęć z poprzednikami. Ale coś za coś. Za ten telefon, w efektownej czarno-pomarańczowej obudowie zapłacimy obecnie mniej niż 600 zł. Stosunek ceny do jakości przy takiej kwocie wypada dość przyzwoicie.

Hammer Energy2

Jeśli poprzedni prezentowany model cię nie zachwycił pomyśl o rodzimym telefonie Hammer Energy 2 od Myphone. Nieco droższy od Doogee (ok. 700 zł)  oferuje większą baterię i robi dużo lepsze zdjęcia (aparat Sony 13MP) Przyjemne wizualne wrażenie robi ośmioboczna obudowa, dobrze leżąca w ręce. Lekkości potężnej bryle nadają modne w tym segmencie pomarańczowe detale, które kontrastują z czernią dominującą w tym telefonie. Ekran 5,5 cala sprawdzi się przy przeglądaniu stron internetowych oraz w prowadzeniu korespondencji mailowej. Rozdzielczość 1440×720 pikseli dobrze sprawdza się nawet przy skomplikowanych schematach przesłanych np. w pliku pdf, grafice czy na zdjęciu.

Trudno nazwać go tylko gadżetem. Jest odporny na wodę (IP68) oraz spore zapylenie. To oznacza, że sprawdzi się zarówno na hali fabrycznej jak i na budowie, także prowadzonej w otwartej przestrzeni.

Kruger&Matz Iron2

Teraz będzie coś prostego i taniego, ale zarazem klasycznego. Kruger&Matz Iron2 nie jest wprawdzie multimedialnym kombajnem (faktycznie, daleko mu do niego), ale może być dobrym wyborem dla osób, które od telefonu wymagają podstawowych funkcji i wytrzymałości. Plusem jest funkcja dual sim, oraz sprawdzająca się w trudnych warunkach tradycyjna klawiatura – dokładnie taka sama jak w telefonach sprzed smartfonowej rewolucji. Ten telefon waży 164g i mieści się dobrze w każdej kieszeni. Choć wygląda nieco ociężale, dobrze leży w dłoni. Co więcej, spełnia normy wodoszczelności. Pracuje bez zarzutu także w dużym zapyleniu. Nie jest to jednak smartfon – nie ma co liczyć na porywające zdjęcia czy obsługę social mediów. Funkcje zupełnie jak w starej (bardzo starej) Nokii. Braki rekompensuje długo trzymająca bateria (2500 mAh w takim telefonie starcza na wiele) oraz niska cena. Na Allegro znajdziemy go za… niecałe 250 złotych (!)