Szukasz pracownika? Pamiętaj, że za każdą pracę należy się wynagrodzenie. Czasy, kiedy darmowy staż był spełnieniem marzeń już dawno minęły.

Co jakiś czas wśród ogłoszeń o pracę znajdują się takie perełki jak „darmowy staż”. Jeżeli należysz do pracodawców, którzy uważają że zaszczytem jest przestąpienie progu twojej firmy. A za możliwość codziennego wykonywania zleconych zadań należy ci się dozgonne uwielbienie, jesteś w błędzie. Czasy się zmieniły, a pracownicy, współpracownicy i stażyści doczekali się lepszego traktowania. Nie bądź Januszem biznesu i szanuj swoich podwładnych. To jedyna droga do zbudowania zgranego zespołu oraz uniknięcia wizerunkowego kryzysu twojej firmy. Bo taki właśnie ci grozi, gdy nieuczciwa praktyka wyjdzie na jaw. A że wyjdzie to bardziej niż pewne.

CZYTAJ TAKŻE: Planujesz biznes? Poznaj swoją grupę docelową. Szefowie Pinky Gloves zrobili to źle

Darmowy staż? Nie, dziękuję!

Prawdą jest, że z powodu pandemii sytuacja na rynku pracy nie należy do najłatwiejszych. Wiele osób straciło zatrudnienie. Pracodawcy mogą wybierać w kandydatach, szczególnie na te niższe stanowiska. Jesteś więc w komfortowej sytuacji. Ale to nie powód, by nadmiernie wykorzystywać uprzywilejowaną pozycję.

Pieniądze są ważnym aspektem życia. Szczególnie tego zawodowego. Nikt nie chce pracować za darmo. Ty też byś nie chciał. Dlatego dobrą praktyką jest wpisywanie stawki już do ogłoszenia o pracę. Ruch ten pozwala zaoszczędzić czas zarówno twój jak i potencjalnego kandydata.

Informacja o bezpłatnym stażu z pewnością nie spotka się z dużym zainteresowaniem. To w pełni zrozumiałe. Nawet osoba, która znajduje się na początku zawodowej ścieżki ma swoje potrzeby. Jedzenie, wynajem mieszkania czy drobne rozrywki kosztują. A skoro można znaleźć płatne zajęcie, po co tracić czas na pracodawcę, który zachowuje się nie fair?

CZYTAJ TAKŻE: Świadectwo pracy w czasie rekrutacji? To nie najlepszy pomysł

Pieniądze motywują do działania

Nawet jeśli zamiast wynagrodzenia oferujesz możliwość nauczenia się niezwykłych rzeczy, to bądźmy szczerzy w zamian dostajesz dodatkowe ręce do pracy. Skoro ktoś poświęca twojej firmie czas, dlaczego nie miałby dostać za to pieniędzy?

Nie muszą to być duże kwoty. To zrozumiałe, że brak doświadczenia może wpływać na wysokość stawki. Ale podanie kwoty albo uzależnienie jej od posiadanych kompetencji całkiem inaczej wygląda w ogłoszeniu. I co najważniejsze pokazuje, że nie jesteś Januszem biznesu, który chce się wzbogacić kosztem innych.

CZYTAJ TAKŻE: Sprawdź czy jesteś super szefem. Te 5 cech cenią pracownicy

Darmowy staż – takie wieści szybko się rozchodzą

Dzięki digitalizacji informacje prędko się rozprzestrzeniają. Polecenia, udostępnienia – to dzisiejszy świat. Z pewnością wzmiankę o naborze opublikujesz w sieci, czy to na Facebook’u czy jednym z pracowniczych serwisów. Myślisz, że potencjalni kandydaci nie skomentują co o nim myślą? Kolejny błąd. Skomentują i to dosadnie.

Następnie udostępnią ciętą ripostę i tak wieści o „wyzysku”, „współczesnym niewolnictwie” dotrą do bardzo szerokiego grona odbiorców. Naprawdę chcesz, by dane twojej firmy pojawiały się w takim kontekście?

CZYTAJ TAKŻE: Umowa zlecenie czy umowa o dzieło. Którą z nich wybrać

Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy

Ale udostępnienia to nie wszystko. Wielu z osób, które zobaczą twoje ogłoszenie wyśle ci informację zwrotną. I to w taki sposób abyś zauważył ją ty oraz twoja społeczność. Prześledzenie twojej aktywności w mediach społecznościowych nie jest niczym trudnym, tak samo jak zweryfikowanie filozofii firmy i zestawienie jej z „wyzyskiem” jak określane jest oferowanie bezpłatnej pracy.

Tym oto sposobem z planu zaoszczędzenia paru stówek zrobi się niezły kryzys wizerunkowy, którego skutki mogą być bardzo bolesne.

Naprawdę myślisz, że klienci twojej luksusowej marki będą gotowi płacić setki złotych za oferowany produkt wiedząc, że nie stać cię na uczciwe podejście do pracowników? Raczej nie.

W obecnych czasach wizerunek to jedna z najcenniejszych dóbr jakie posiada firma. Nadszarpnięty, szczególnie w tak głupi sposób, może doprowadzić do załamania twojego biznesu. A w najgorszym przypadku nawet do jego upadku.