Wielkimi krokami zbliżamy się do sezonu jesienno-zimowego, który chyba najbardziej doskwiera nam opadami deszczu i niskimi temperaturami. To też okres kiedy częściej atakują nas przeziębienie, grypa oraz inne dolegliwości. Dlatego więc tak ważne jest, by pracodawca zadbał o odpowiednie warunki pracy dla pracowników. W wyjątkowych sytuacjach istnieje nawet możliwość skrócenia czasu pracy załogi przez pracodawcę. Co warto wiedzieć w tej kwestii?

Praca w niskiej temperaturze – jak pracodawca musi zadbać o pracownika?

Warto pamiętać, że pracodawca ma szereg obowiązków wobec pracowników wykonujących swoje zadania w warunkach takich, jak niska temperatura. Owe trudne warunki pracy mogą stanowić poważną uciążliwość i zagrożenie dla zdrowia pracowników. Dlatego właśnie powstały przepisy mające ich chronić. Bazą dla nich są postanowienia Kodeksu Pracy oraz rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w zakresie przepisów BHP. Pracodawca ma wobec zatrudnianych osób pracujących w niskich temperaturach następujące obowiązki:

  • Musi zapewnić swoim pracownikom temperaturę odpowiednią do rodzaju wykonywanej pracy. W przypadku pracowników fizycznych w pomieszczeniach nie może panować temperatura niższa, niż 14°C. W przypadku pomieszczeń, w których wykonywana jest praca biurowa, temperatura nie może być niższa niż 18°C.
  • Pracownicy wykonujący swoje zadania na zewnątrz pomieszczeń muszą mieć zapewnione optymalne warunki do pracy. Rozumie się przez to takie przygotowanie stanowisk, by zapewniały one ochronę przed opadami, niską temperaturą i silnym wiatrem. Poza tym pracodawca musi zapewnić pracownikom miejsce do ogrzania się, w którym można przygotować ciepły posiłek – w takim pomieszczeniu temperatura nie może być niższa niż 16°C. Jeśli nie ma możliwości przygotowania takiego pomieszczenia, to pracodawca musi zapewnić stałe źródła ciepła dla pracowników, jak na przykład koksowniki.
  • Pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom dostęp do ciepłych napojów oraz posiłków. Aby jednak to postanowienie dotyczące posiłków zaczęło obowiązywać, muszą zostać spełnione pewne warunki. Dotyczą one intensywności wykonywanej pracy – wydatek energetyczny w ciągu zmiany roboczej powinien wynosić powyżej 1500 kcal dla mężczyzn i 1000 kcal dla kobiet. Kwestia ciepłych napojów wygląda natomiast nieco inaczej – pracodawca musi je zapewnić niezależnie od wydatku energetycznego, zawsze w przypadku, gdy temperatura powietrza spadnie poniżej 10°C.

Skrócenie czasu pracy zmiany ze względu na niską temperaturę – kiedy jest to możliwe?

W określonych sytuacjach istnieje możliwość skrócenia czasu pracy na danej zmianie ze względu na niską temperaturę. Jeśli pracodawca nie jest w stanie zapewnić nam odpowiednich warunków do pracy, to mamy prawo wnioskować do pracodawcy o skrócenie czasu pracy. Tutaj jednak wiele zależy od dobrej woli zatrudniającego.

ZOBACZ TEŻ: Jak uniknąć kolejnego lockdownu? Na przeszkodzie może stanąć… RODO.

Przepisy nie określają bowiem jasno w jakich sytuacjach pracodawca ma obowiązek skrócić czas pracy ze względu na niską temperaturę. Pracownik ma natomiast prawo do tego, by powstrzymać się od wykonywania pracy, jeśli warunki pracy nie odpowiadają przepisom BHP i stwarzają zagrożenie dla zdrowia lub życia.

W takich sytuacjach mamy prawo odmówić wykonywania pracy i niezwłocznie powiadomić o tym fakcie przełożonego. Pracodawca w takiej sytuacji nie ma możliwości ukarania pracownika (ten drugi zachowuje prawo do wynagrodzenia). Powinien natomiast niezwłocznie rozpocząć starania o to, by zapewnić odpowiednie, godne warunki do pracy.

Co grozi pracodawcy, który nie zadba o pracownika?

Jeśli pracodawca nie zareaguje na nasze zawiadomienia i skargi, to powinniśmy taką sytuację niezwłocznie zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy. Zarządzona zostanie wtedy kontrola w zakładzie pracy. Nieodpowiedzialny szef narazi się wówczas na wspomniany mandat w wysokości do 2000 złotych. W przypadku, gdy i takie działania nie przyniosą skutków, to kolejne interwencie PIP mogą przynieść dalsze kary pieniężne w wysokości do 30 000 złotych.