Zwiększony popyt, wysoki sezon, zastępstwo z powodu choroby czy wyjazdu. Jest wiele sytuacji, w których może się przydać doraźna pomoc żony, dziecka, teścia czy szwagra. Pomoc członka rodziny w biznesie bez umowy i bez składek jest możliwa. W jakich sytuacjach? Czy bezrobotna szwagierka straci wtedy swój status? Czy teść rencista musi się tłumaczyć przed ZUS z pomocy w firmie zięcia? Podpowiadamy!

Pomoc rodziny w działalności gospodarczej

Pomoc członka rodziny w wielu życiowych sytuacjach, jest czymś zupełnie normalnym. Często to nieuniknione wsparcie np. w podwózce dziecka do szkoły, zakupach w czasie choroby, remoncie poddasza itd. A jak jest z biznesem? Mimo stosunkowo krótkiej historii gospodarki wolnorynkowej w Polsce, „rodzinność” biznesu ma swoje bogate tradycje. Niestety, nie każda działalność jest na tyle rozbudowana, by firma jednego członka rodziny stała się miejscem pracy dla pozostałych.

Ustawodawca jednak z dużym zrozumieniem (co zbyt często się nie zdarza) podchodzi do życiowych sytuacji przedsiębiorcy, w których pomoc członka rodziny bez dodatkowych formalności w postaci umowy oraz konieczności odprowadzania składek, jest możliwa. Trzeba jednak przy tym spełnić kilka warunków.

Doraźna pomoc członka rodziny w biznesie

Pani Ilona prowadzi niewielką firmę e-commerce. Sprzedaje przez internet gry planszowe, puzzle oraz zabawki importowane z różnych krajów świata. Przez 11 miesięcy w roku, doskonale daje radę sobie sama, przyjmując i kompletując zamówienia oraz przygotowując i nadając przesyłki. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia, ruch w interesie robi się tak duży, że w biznesie pomaga jej mąż oraz ojciec – rencista. Prawo ze zrozumieniem podchodzi do takich sytuacji. Nikt nie ma nic przeciwko temu, by wsparcie od najbliższych było całkowicie legalne i to bez dodatkowych formalności.

W takim przypadku nie ma konieczności podpisywania jakiejkolwiek umowy w formie pisemnej. Nie ma także obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne czy zdrowotne. Trzeba jednak pamiętać, że tego typu doraźna pomoc musi mieć charakter bezpłatny! W takiej sytuacji, nawet jeśli członek rodziny jest osobą bezrobotną czy rencistą nie traci swojego statusu i przed nikim z takiej pomocy tłumaczyć się nie musi. Co do zasady, takiego wsparcia nie może jednak udzielać osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim.

Doraźna pomoc członka rodziny a podatki

Prawo podatkowe jasno określa, że w wyniku bezpłatnej pomocy ze strony członka rodziny, przedsiębiorca uzyskuje nieodpłatne świadczenie objęte zwolnieniem podatkowym. Jest jednak warunek: pomagający musi należeć do pierwszej lub drugiej grupy podatkowej w świetle przepisów o podatku od spadków i darowizn. Dla jasności: do grupy I zaliczamy najbliższych: współmałżonka, dzieci, wnuki, rodziców, dziadków, pasierba, zięcia, synową, rodzeństwo, ojczyma, macochę oraz teściów.

W przypadku grupy II mówimy o dalszej rodzinie tj. dzieciach rodzeństwa, braciach i siostrach rodziców, dzieci i małżonków pasierbów, małżonków rodzeństwa, rodzeństwo małżonków, małżonków rodzeństwa małżonków (jak to brzmi!). W każdym takim przypadku mamy do czynienia z nieodpłatną pracą/pomocą, która nie powoduje powstania przychodu u prowadzącego działalność.

Nieformalny związek a nieodpłatna pomoc

Powyższe przepisy nie mają jednak zastosowania w przypadku pomocy życiowego partnera lub partnerki, czyli osoby, z którą przedsiębiorca znajduje się w nieformalnym związku. Nie ma zatem mowy o pomocy, narzeczonej lub narzeczonego czy konkubiny lub konkubenta.

Kiedy pomoc członka rodziny staje się współpracą?

Wszystko, co napisaliśmy do tej pory, dotyczy sytuacji, w której mówimy o doraźnej pomocy. Okazjonalne zastępstwo w sklepie, pomoc w organizacji wysyłki zamówień, wsparcie w porządkowaniu magazynu…

Sytuacja, w myśl orzecznictwa zmienia się, jeśli mamy do czynienia z pomocą o charakterze stałym i mającym realny wpływ na dochody z działalności. W takim przypadku doraźna pomoc zamienia się we współpracę przy prowadzeniu działalności gospodarczej, która generuje określone obowiązki np. względem ZUS.

To oznacza, że niezależnie od tego czy pomoc wiąże się z wynagrodzeniem, czy nie, przedsiębiorca musi od takiej osoby odprowadzać składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. W takim przypadku osoba bezrobotna może już stracić swój status. Pamiętajmy, że o takim rozwiązaniu możemy mówić, jeśli nasz „pomocnik” jest członkiem nie tylko rodziny, ale także tego samego gospodarstwa domowego, co przedsiębiorca. Jeśli ten warunek nie jest zachowany, konieczna jest już np. umowa cywilnoprawna. I w taki sposób pomoc zaczyna przechodzić nam w etat, a pomocnik zamienia się np. zleceniobiorcę lub nawet pełnoprawnego pracownika.