Adam Abramowicz przeciwstawia się wyłączeniu z państwowej pomocy krótko działających podmiotów. W piśmie do przedstawicieli rządu domaga się łatwiejszego dostępu do tarczy 6.0 dla nowych firm.

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców zauważa, że z tarczy branżowej niesprawiedliwie wykluczeni zostali przedsiębiorcy, którzy otworzyli swoje biznesy krótko przez wybuchem pandemii. Nikt z nich przecież nie mógł zaplanować wprowadzenia restrykcji i ich wpływu na gospodarkę. Otwarcie działalności miało pozwolić na legalne prowadzenie biznesu i zarabianie, a nie wyłudzenie od państwa pakietów pomocy.

CZYTAJ TAKŻE: Tarcza 6.0: W lutym kolejny pakiet osłonowy dla firm. Co zawiera i kto z niego skorzysta

Dlaczego Tarcza 6.0 nie obejmuje nowych firm

Co do zasady firmy powstałe w 2020 roku mogą ubiegać się o wsparcie. Jest jednak jedno ale. Rzecznik zauważa, że przyjęte rozwiązanie uzależniające otrzymanie wsparcia w ramach tarczy branżowej od przedstawienia spadku przychodów w porównaniu z wskazanym okresem rozliczeniowym stanowi wykluczenie. Firmy powstałe pod koniec 2019 i na początku 2020 roku nie są w stanie wykazać wymaganego spadku obrotów. Co za tym idzie, nie kwalifikują się do wnioskowania o pieniądze. A przecież ich comiesięczne wpływy odbiegają od biznesplanów i wyliczeń. Skutkiem czego przedsiębiorcom grozi bankructwo i to już w pierwszym okresie działania.

CZYTAJ TAKŻE: Tarcza Finansowa PFR 2.0 nie dla zbuntowanych przedsiębiorców?

Tarcza 6.0 dla nowych firm szansą na przetrwanie

By temu zapobiec Abramowicz proponuje wprowadzenie dla firm, działających parę miesięcy, innego sposobu wykazania spadku przychodów. Mianowicie przedstawienia go w stosunku do średniomiesięcznego przychodu uzyskanego w 2020 roku. A nie podliczając wskazany miesiąc poprzedzający złożenie wniosku.

– Pozwoli to włączyć do okresu porównawczego także czas ponownego otwarcia, który trwał od późnej wiosny do wczesnej jesieni oraz pierwszych miesięcy 2020 r. – uzasadnia Rzecznik MŚP.

Omawiana zmiana umożliwiłaby przedsiębiorcom z odpowiednim PKD otrzymanie rekompensat. I zauważa, że proponowane w rozporządzeniu wydłużającym czas działania pomocy sposoby alternatywnego wykazywania spadku, nie są wiarygodne, gdyż obejmują miesiące lockdownu. – Wykazanie spadku przychodów między miesiącami, w których obowiązywały ograniczenia działalności gospodarczej nie jest uzasadnione, bo jak ma porównać przychód stycznia do grudnia zamknięta firma która ma zero przychodu w obu miesiącach – pyta w piśmie przedstawicieli rządu.