magazyn-firma

Sposoby na zwiększenie sprzedaży w małym sklepie

sposoby na zwiększenie sprzedaży lepie?
Autor
Anna Nowakowska
Opublikowano
02 09 21
Z tego artykułu dowiesz się:

Dla jednych „bieda-merchandising” dla innych spryt i skuteczność. Właściciele małych osiedlowych, czy wiejskich sklepów mają swoje sposoby na zwiększenie sprzedaży. I choć niektóre wzorowane są na sieciówkach, zwykle wynikają z wieloletniego doświadczenia i obserwacji zachowań klientów. Jakie są sposoby na zwiększenie sprzedaży w małym sklepie? 

Merchandising w małym sklepie

Są sklepy, których nigdy nie dotknęła ręka specjalisty od merchandisingu. Może kiedyś pojawił się handlowiec od popularnego napoju, gum do żucia, czy wafelków, którego działania ograniczyły się do wyeksponowania logotypu, czy tekturowego displeja.

Mimo wszystko, w większości przypadków działania właścicieli sklepów to autorska i… trzeba to przyznać bardzo skuteczna metoda na zwiększenie sprzedaży. Tym razem szukamy inspiracji u najmniejszych. Jakie to pomysły?

Sposoby na zwiększenie sprzedaży - co robi skrzynka z jabłkami przy samej ladzie

Panią Annę w niewielkim sklepie osiedlowym zagadnęliśmy o sporą skrzynkę z dorodnymi jabłkami, która została ustawiona na podłodze tuż przy ladzie. Nieuważny klient właściwie może się o nią potknąć.

- Raz są to jabłka, choć trzy dni temu miałam piękne pomidory malinowe. Wrzucam tu zawsze najlepsze dostawy warzyw i owoców, i wie Pan co, potrzebuję mniej niż dniówki, by sprzedać wszystko, wcześniej te artykuły sprzedawały się gorzej, bo stały w rogu – tłumaczy.

Rzeczywiście, to idealna kopia strefy przed kasą z sieciówek, choć wygląda zupełnie inaczej i dotyczy innego asortymentu.

Osoby, chętnie sięgają do skrzynki przy ladzie. Pani Anna pamięta, by nie była zbyt pełna, bo wtedy widać, że ktoś przed nimi, skusił się na jej zawartość. - Ludzie przyzwyczaili się, że nie kupią tam byle czego – wyjaśnia

Ekspozycja produktów na sklepowej ladzie

Inną metodą jest odpowiednie zaaranżowanie sklepowej lady. Są sprzedawcy, którzy dbają o to, by wychodzący klienci w zasięgu wzroku mieli polecane towary. Czasem są to przecenione słodycze, w przypadku których zbliża się termin ważności lub inne produkty w promocji. I choć mogłoby się wydawać, że ten pomysł został zaczerpnięty z sieciówek, nic bardziej mylnego.

CZYTAJ TAKŻE: Pieniądze dla małych księgarni

Ta metoda sięga wczesnych lat 90-tych kiedy zawodowy merchandising jeszcze w Polsce raczkował. To właśnie tak eksponowane były np. popularne greckie wafle Koukouroukou, czy gumy „Turbo”, które 30 lat temu były tak popularne jak dziś lody Ekipa.

Łakocie w zasięgu wzroku dzieci

A skoro jesteśmy przy łakociach... Sprzedawcy znają doskonale zjawisko „Mamo kup mi!”. Właśnie dlatego smakołyki dla dzieci czy popularne słodycze ustawiane są w zasięgu wzroku dzieci, gdzieś na wysokości 1,10m – 1,30m. Trzeba przyznać, że ta stara jak świat metoda nie została wynaleziona przez ekspertów od sprzedaży.

Podobne zabiegi znane były już w sklepach w międzywojniu, kiedy tworzono niskie przeszklone regały z cukierkami. Wszystko po to, żeby dziecko bez problemu mogło wskazać produkt. A kiedy coś wydaje się w ich zasięgu ręki,  to prawie jakby to miały – dlatego tym silniej przekonują rodzica czy opiekuna do zakupu konkretnego artykułu.

Jak w serialu Rancho

Wiejskie sklepy posiadające zezwolenie na sprzedaż alkoholu, często stają się minibarami. Przed sklepem tworzone są strefy, w których można wypić piwo. Zwykle nie wyglądają one tak jak słynna ławeczka z serialu telewizyjnego „Rancho”. Coraz częściej są to osłonięte w jakiś sposób „kąciki” do zewnętrznej konsumpcji. Jak pokazują badania, tego typu inwestycja zwiększa sprzedaż alkoholu nawet o… kilkaset procent. W tego typu miejscach lepiej sprzedają się też papierosy i drobne przekąski.

Zapisy na chleb

Małe sklepy na prowincji prowadzą często tzw. „zapisy na chleb”. Choć pieczywo nie jest jakimś trudno osiągalnym dobrem, każdy lokalny klient ma swoją ulubioną piekarnię. Co ciekawe, na ludzi, szczególnie pod koniec tygodnia lub przed świętami działa kartka „zapisy na chleb i wędliny”. Dzięki temu sprzedawca ma pewność, że zamówi optymalną ilość pieczywa, a po drugie… że klient nie kupi chleba u konkurencji. A jeśli w sobotni poranek przyjdzie po chleb, kupi też inne produkty.

Podobnych przykładów różnych lifehacków zwiększających sprzedaż w małych sklepach jest dużo więcej. Jeśli zauważyłeś jakiś nowy, nietypowy sposób, koniecznie do nas napisz na adres redakcja@magazynfirma.pl

 

 

To Cię zainteresuje

25 01 23

Otwartość BNP Paribas Faktoring

Feminatywy pozostają jedną z najgłośniejszych kwestii poruszanych w dyskusjach o ewolucji języka polskiego. Sam temat nadal budzi wiele…
BNP Parbas
24 01 23

Ceny biletów PKP. Ma być taniej. Rząd ma plan

Ceny biletów PKP mają być niższe. I to jeszcze w styczniu. Będą też dodatkowe pieniądze dla PKP. Są…
ceny biletów
13 01 23

Inflacja w Polsce. Są nowe dane. Jest zaskoczenie?

Inflacja w Polsce w grudniu 2022 była zgodna z wcześniejszymi przewidywaniami GUS. Wyniosła 16,6 proc. w ujęciu rok…

Kredyty hipoteczne 2023r. Idą zmiany. Będzie łatwiej kupić mieszkanie?

Zdolność kredytowa powoli się odbudowuje i zdaniem specjalistów trend ma się utrzymać. Wszystko przez zmiany rynkowe. Eksperci wieszczą…
kredyt

Dyrektywa Omnibus. Tak sprzedawcy omijają prawo

Dyrektywa Omnibus nakłada na właścicieli sklepów nowe obowiązki. Chodzi m.in. o wyeliminowanie fałszywych promocji, które wprowadzały w błąd…
dyrektywa omnibus

Sklepy stacjonarne zamykają się na potęgę. Tylko w kilku segmentach znaczne wzrosty liczby otwarć

Blisko 4 tysiące sklepów stacjonarnych zamknęło się w Polsce w całym 2022 roku. To dane firmy Dun &…
sklep spożywczy

Magazyn Firma

Magazyn Firma to serwis dla przedsiębiorców sektora MŚP. Prosto, konkretnie i praktycznie pokazujemy to, co ciekawe w zarabianiu pieniędzy.

Odwiedź nas na:

Magazyn Firma 2022. All Rights Reserved.
magnifier