magazyn-firma

Telefon służbowy w 5G to praktyczne i wygodne rozwiązanie zapewniające szybki przesył danych. Z czasem, najnowszy technologiczny standard stanie się bazą do tworzenia nowych usług, w tym także biznesowych. Gdzie już można korzystać z zasięgu 5G? Sprawdziliśmy aktualną sytuację we wszystkich województwach

Nasz opis aktualnego zasięgu stworzyliśmy na bazie map zasięgu prezentowanych na stronach czterech głównych operatorów telefonii mobilnej w Polsce (Czerwiec 2021) . Na pierwszy plan wysuwa się Plus. Wg zapewnień tej sieci, 5G dociera do obszarów zamieszkałych przez 12 mln Polaków. Sporo do nadrobienia mają pozostali operatorzy, chociaż i u nich widać pomysł na rozwój sieci. Np. Play skoncentrował się także na mniejszych miejscowościach, a nie tylko wielkich aglomeracjach

Sprawdź, czy Twoja firma oraz Twoi pracownicy są w zasięgu sieci piątej generacji. Gdzie telefon służbowy odbierze 5G?

CZYTAJ TAKŻE: Najlepszy telefon służbowy dla pracownika; podpowiadamy, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie

Telefon służbowy w 5G w dolnośląskim

Województwie dolnośląskim największym zasięgiem piątej generacji może obecnie (czerwiec 2021) pochwalić się Plus. Operator dostarcza już usługi 5G w takich miastach, jak Wrocław, Legnica, Prochowice, Jelenia Góra oraz Wałbrzych. W każdym przypadku zasięg obejmuje także okolice wymienionych miejscowości.

W przypadku sieci Play, usługi 5G świadczone są we Wrocławiu oraz w Jeleniej Górze i okolicach, włącznie z takimi miejscowościami jak Karpacz czy Szklarska Poręba – wynika z mapy zasięgu fioletowego operatora.

Orange oraz T-Mobile mogą pochwalić się w tym rejonie zasięgiem obejmującym jedynie Wrocław.

5G w kujawsko-pomorskim

Również w województwie kujawsko-pomorskim największy zasięg 5G ma aktualnie Plus, który świadczy usługi najwyższej generacji nie tylko w największych miastach regionu, tj. Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku, ale także w mniejszych miastach i miejscowościach takich, jak Grudziądz, Żnin, Krotoszyn, Pogowo, Piotrków Kujawski, Lipno, Chełmża, Kcynia, czy Pruszcz.

Pozostali operatorzy w tym regionie reprezentowani są bardzo skromnie. Np. 5G w Play jest dostępna w Toruniu, a T-Mobile jedynie w Chełmży, w tym także na krótkim odcinku autostrady A1 w pobliżu tej miejscowości. Z aktualnie publikowanej oficjalnej mapy zasięgu wynika, że Orange nie jest obecny na razie w tym regionie z usługami piątej generacji.

5G w lubelskim

Według czerwcowych map zasięgu, 5G w województwie lubelskim oferuje tylko dwóch operatorów Plus oraz Play. Pierwsza z wymienionych sieci zapewnia piątą generację w Lublinie, Zamościu, Opolu Lubelskim, Puławach, okolicach Nałęczowa, Białej Podlaskiej. Z kolei Play jest dostępny jedynie na północy regionu w Łukowie.

5G w lubuskim

Aktywne maszty 5G  wg map w województwie lubuskim posiada jedynie Plus. Usługi telefonii najnowszej generacji oferuje aktualnie w okolicach największych miast regionu tj. Zielonej Góry oraz Gorzowa Wielkopolskiego.

5G w łódzkim

W województwie łódzkim wg aktualnych map zasięgu na stronach operatorów dostępne jest 5G od trzech firm. W przypadku Plusa są to następujące miasta: Łódź, Piotrków Trybunalski, Sieradz, Skierniewice oraz Rawa Mazowiecka.

T-Mobile i Orange mają swoje nadajniki 5G jedynie w Łodzi oraz okolicach

5G w małopolskim

Również w województwie małopolskim największą liczbą nadajników 5G może pochwalić się Plus. Najnowszy telekomunikacyjny standard dostępny jest w m.in. w Krakowie, Tarnowie, Olkuszu, Oświęcimiu, Nowym Targu, Nowym Sączu i Gorlicach.

Sieć Play najnowsze nadajniki uruchomiła już w Krakowie w Nowym Targu, a także na Podhalu w Białce Tatrzańskiej oraz Zakopanem

Małopolska infrastruktura 5G takich sieci jak T-Mobile oraz Orange obejmuje jedynie Kraków.

5G w mazowieckim

Na Mazowszu zasięg 5G Plusa jest aktywny w całej aglomeracji warszawskiej, a także takich miastach jak m.in. Płock, Ciechanów, Ostrołęka, Ostrów Mazowiecka, Siedlce, Mrozy, Żelechów, Radom, Szydłowiec, Nowe Miasto nad Pilicą, Grójec i Mszczonów.

W przypadku sieci Play w województwie mazowieckim oprócz dość dużego obszaru wokół Warszawy, na mapie zasięgu 5G zaznaczono takie miasta jak Sokołów Podlaski, Ostrów Mazowiecka.

T-Mobile i Orange chwalą się póki co zasięgiem 5G w Warszawie oraz stołecznej aglomeracji, a także w Płocku.

Telefon służbowy 5G w opolskim

W województwie opolskim 5G od Plusa dostępne jest w Opolu, Ozimku i Kędzierzynie-Koźlu. Oprócz tej sieci najnowszą technologię w tym regionie wprowadziły jeszcze T-Mobile i Orange, ale jest ona tylko dostępna w Opolu oraz najbliższych okolicach.

5G w podkarpackim

Najlepiej rozwiniętą infrastrukturę 5G na Podkarpaciu ma Plus. Oprócz Rzeszowa, możliwości najnowszej sieci mogą zgłębiać osoby przebywające w Krośnie, Jarosławiu, Tarnobrzegu, w okolicach Stalowej Woli, Jaśle oraz m.in. kuracjusze w Rymanowie Zdroju.

Całkiem duże pokrycie w tym regionie ma także Play, który wprawdzie nie jest obecny z 5G w Rzeszowie, ale na mapie zakreślił dość duże obszary zasięgu w okolicach Dębicy, Mielca, Krosna, Jarosławia i Leżajska.

Pozostałe sieci tj. Orange i T-Mobile obecne są wyłącznie w Rzeszowie.

5G w podlaskim

W województwie podlaskim, Plus posiada dość duży obszar piątej generacji wokół Białegostoku. Nadajniki 5G umieścił także w Grajewie, Suwałkach, Łomży oraz Zambrowie.

Jeśli chodzi o Play w woj. podlaskim, oferuje 5G jedynie w okolicach Augustowa. Pozostałe sieci nie są obecne z najnowszą generacją telefonii komórkowej w tym regionie.

5G w pomorskim

W województwie pomorskim Plus obecny jest z zasięgiem 5G w całym Trójmieście, nadmorskich Rowach oraz Władysławowie, a także m.in. w Słupsku, Lęborku, Kościerzynie, Tczewie, Malborku i Kwidzyniu i Chojnicach.

Play na Pomorzu jest obecny w całym Trójmieście, Władysławowie i Ustce.

T-Mobile oraz Orange ograniczyli się jedynie w tym zakresie do Trójmiasta i okolic.

5G w śląskim

Z uwagi na dużą aglomerację górnośląską, trudno wymienić wszystkie miasta z dostępem do sieci 5G w tym regionie. W Plusie rzeczywiście jest to praktycznie cała konurbacja z Katowicami na czele, a także okolice Żywca, Bielska-Białej, Raciborza, Częstochowy, Woźnik oraz Ciasnej koło Lublińca.

Na aglomeracji śląskiej skupili się także operatorzy sieci Orange i T-Mobile, rozszerzając swój zasięg także o Częstochowę i Bielsko-Białą.

Ciekawą strategię rozwoju 5G w woj. śląskim przyjął Play, który nie jest obecny na terenie aglomeracji, ale posiada swoje nadajniki na Żywiecczyźnie.

5G w świętokrzyskim

Skromnie pod względem dostępności 5G wygląda Świętokrzyskie. Najlepiej rozbudowana sieć, czyli Plus, dostępna jest w piątej generacji jedynie „wyspowo” w okolicach Kielc, Piekoszowa, Skarżyska-Kamiennej, Starachowic, Staszowa, Sandomierza i Kazimierzy Wielkiej.

Z kolei T-Mobile ograniczył się na razie do Kielc i okolic Starachowic. Orange obecny jest jedynie w stolicy regionu, a sieci Play z najnowszą siecią nie ma w żadnym powiecie.

5G w warmińsko-mazurskim

W przypadku sieci 5G w woj. warmińsko-mazurskim najlepiej znów wypada Plus, na którego mapie zasięgu 5G znalazły się m.in. Olsztyn, Olsztynek, Elbląg, Braniewo, Lidzbark, Działdowo, Szczytno oraz wiele miejscowości w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich.

CZYTAJ TAKŻE: Sprzedaż służbowego telefonu to droga do kłopotów

Play ograniczył się tam tylko do Giżycka i Mrągowa, natomiast na mapach T-Mobile i Orange widzimy tam „białą plamę”.

5G w wielkopolskim

W porównaniu do innych regionów niewiele dobrego można powiedzieć o zasięgach 5G w Wielkopolsce. Wprawdzie Plus jest obecny w największych miastach tj. Poznaniu, Pile, Lesznie, Koninie, Kaliszu, ale już T-Mobile oraz Orange, póki co oferują usługi najnowszej generacji jedynie w Poznaniu. Z kolei Play 5G w Wielkopolsce wg map nie istnieje.

5G w zachodniopomorskim

Nieco zapomniane przez operatorów pod względem 5G wydaje się na razie woj. zachodniopomorskie. Orange i T-Mobile, wg map jeszcze nie mają tam zasięgu, a Play jedynie pod Kołobrzegiem.

Tradycyjnie dobrze wypada Plus, który oprócz Szczecina dostarcza telefonię piątek generacji mieszkańcom m.in. Koszalina, Kołobrzegu, Wałcza, Rewala, Trzebiatowa, Pobierowa, Wolina, Dziwnowa, Goleniowa, Pyrzyc, Ińska, Białogardu czy Drawska Pomorskiego.

 

 

Czy jesteś w stanie sprzedać za 200 lub 300 złotych bazę swoich klientów? Sprzedaż służbowego telefonu to droga do kłopotów

Średnio co dwa, trzy lata, firmy wymieniają smartfony używane przez pracowników jako służbowe. Stare, które jeszcze pozostają na chodzie, może odkupić pracownik lub osoba trzecia.

Jeśli komuś wydaje się, że przywrócenie ustawień fabrycznych wystarczy, by pozbyć się z urządzenia wszystkich wrażliwych danych firmowych jak sms-y, pliki, maile, dokumenty, wiedza know-how, czy pilnie strzeżone kontakty do klientów niestety prawdopodobnie jest naiwny.

Czy sprzedaż telefonu służbowego pracownikowi jest niebezpieczna dla firmy?

Dwu, czy trzyletni służbowy smartfon z Androidem, który właśnie został wymieniony na „nowszy model”, często otrzymuje drugie życie. Kupuje go na przykład pracownik, który go użytkował lub zaprzyjaźniony komis. Zawsze to 200, czy 300 złotych „odzyskane” dla przedsiębiorstwa.

Najlepszy telefon służbowy dla pracownika – podpowiadamy, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie

Nawet przy kilku urządzeniach kwota ta przekracza tysiąc, a przy kilkunastu egzemplarzach sięga np. czterech czy pięciu tysięcy złotych. Słuszny ruch. Z tym, że niekoniecznie.

To teraz spójrzmy na problem z innej perspektywy. Czy jesteś w stanie sprzedać za 200 lub 300 złotych bazę swoich klientów? No, raczej nie. Po pierwsze, bo to często pilnie strzeżona tajemnica, po drugie, bo RODO.

Niestety, jeśli odsprzedałeś stary, służbowy telefon, prawdopodobnie naraziłeś się na właśnie takie niebezpieczeństwo. Jeśli uśmiechasz się nad tym tekstem mówiąc – ale przecież nie jestem naiwny, bo przywróciłem ustawienia fabryczne, co wiąże się z trwałym usunięciem danych – popsujemy Twoje samopoczucie. Przykro nam. Nie trzeba być hakerem, by te dane odzyskać.

Czy dane z telefonu po przywróceniu ustawień fabrycznych da się odzyskać?

Zróbmy prosty test. Wpiszmy powyższy śródtytuł Czy dane z telefonu po przywróceniu ustawień fabrycznych da się odzyskać?” w wyszukiwarkę Google. Szybko przedstawi nam ona różne metody, by skutecznie przeprowadzić taką operację.

Jak podawać cenę. Klient musi wiedzieć ile zapłaci

Od działań profesjonalnych firm, zajmujących się odzyskiwaniem utraconych danych, po różnego rodzaju porady (i o różnym stopniu skuteczności) np. dotyczących zastosowania ogólnodostępnych aplikacji, czy „trików”, które pozwolą nam przywrócić choć cześć zapisanych i pozornie usuniętych na zawsze danych.

W ten oto sposób usunięta książka telefoniczna, korespondencja sms, dokumenty ze strategiami i planami pobrane z poczty, nagle mogą trafić w ręce każdego…

Sprzedaż telefonu służbowego wyłącznie pracownikom

Ze względów bezpieczeństwa, niektóre firmy nie sprzedają starych telefonów do komisów, a jedyną osobą, która może odkupić niepotrzebny już sprzęt, jest pracownik, który i tak miał dostęp do tych danych i jeśli jest człowiekiem nieuczciwym, pewnie przehandlowałby dane innym zainteresowanym.

Jednak czy mamy pewność, że taka osoba, nawet nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa dla firmy nie odsprzeda jeszcze tego samego dnia smartfona do… komisu.

W końcu po wykupieniu smartfonu od pracodawcy staje się on prywatną własnością, z którą można zrobić wszystko. I w ten oto sposób droga do wycieku danych wydaje się szeroko otwarta.

Nie wiemy też, kiedy i w jakich okolicznościach rozstaniemy się z pracownikiem. Jeśli poczuje się skrzywdzony, lub obudzi się w nim żądza zemsty, może narobić nam niemałych kłopotów odzyskując dane. Szczególnie, jeśli nowe zatrudnienie znajdzie u konkurencji…

Jak przygotować telefon do sprzedaży pracownikowi?

Wystarczy pamiętać o jednej rzeczy, by bezpiecznie sprzedać starą służbówkę pracownikowi, czy nawet osobie trzeciej. Przed przywróceniem do ustawień fabrycznych, telefon, a właściwie jego zawartość trzeba zaszyfrować. Można to zrobić z poziomu ustawień lub z wykorzystaniem profesjonalnych programów.

>>> CZYTAJ TAKŻE: TOP10 Jak klienci okradają sklepy

Trzeba jednak pamiętać, by przed rozpoczęciem takiego działania naładować baterię. Najlepiej do pełna. Cały proces może potrwać nawet kilka godzin. Jeśli przywracanie ustawień fabrycznych odbędzie się już po szyfrowaniu, niebezpieczeństwa odzyskania wrażliwych danych praktycznie już nie będzie. Telefon bezpiecznie może trafić w inne ręce.

Co zrobić ze starymi telefonami w firmie?

Są firmy, które w strategii bezpieczeństwa mają zapisany zakaz odsprzedaży starych telefonów, które po okresie użytkowania są niszczone i przekazane do utylizacji. Są i tacy pracodawcy, którzy nie wymieniają pracownikom służbówek aż do czasu, kiedy zaczną oni zgłaszać problemy techniczne ze swoim telefonem lub urządzenie ulegnie zniszczeniu.

To najlepszy sposób, który pozwoli na zrównoważenie utraconych korzyści z odsprzedaży starych telefonów, lub wydłużenie okresów użytkowania takiego sprzętu w firmie np. poprzez zmianę interwałów takich operacji w kalendarzu.

Cesja numeru na odchodzącego pracownika

Innym działaniem, które niekoniecznie służy firmie, jest zgodna na cesję używanego telefonu. Czasem to ukłon w stronę wieloletnich pracowników, którzy zdążyli się przywiązać do ciągu dziewięciu cyfr. Może być to czasem sposób na odchudzenie wydatków w firmie, np. w związku ze zmniejszeniem liczby usług abonamentowych.

Pamiętajmy, że często to do pracowników (a nie na centralę) dzwonią liczni klienci z zamówieniami. Jeśli odchodzący pracownik przejdzie do konkurencji i zabierze ze sobą numer, weźmie ze sobą również część stałych odbiorców.

 

Smartfony to powszechny sposób szybkiego komunikowania się w firmie, który już dawno temu wygrał z tradycyjną telefonią. Mobilność, jaką zapewnia telefon komórkowy, to jeden z głównych atutów, na który zwraca uwagę coraz więcej pracodawców. Czym jeszcze powinien cechować się najlepszy telefon dla pracownika?

Czy istnieje jeden, uniwersalny telefon dla pracownika?

Niestety nie. Można powiedzieć, że kluczową rolę odgrywa zakres obowiązków i specyfika pracy firmy. Zupełnie inaczej trzeba podejść do zakupu telefonu służbowego dla pracownika firmy budowlanej, a inaczej dla działu handlowego czy pracowników działu marketingu.

Najlepszy telefon dla pracowników fizycznych. Lista TOP5 (wybór redakcji)

Mimo wielu różnic można jednak wyłapać wiele cech, które mogą zaważyć na tym, czy wybierzemy najlepszy telefon dla pracownika w naszej firmie. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na pojemność baterii. Obowiązuje tutaj dość prosta zasada: im większe ogniwo, tym lepiej.

Na szczęście producenci zaczęli dostrzegać ten trend i urządzenia z akumulatorem o pojemności przekraczającej 5000 mAh stają się powoli standardem. Warto pamiętać też o tym, by taki smartfon wspierał technologię szybkiego ładowania. Dlaczego to tak ważne?

Jeśli musimy szybko ruszać w trasę, a telefon koniecznie chcemy wziąć ze sobą, to o wiele lepiej jest naładować go do pełna w czasie nieprzekraczającym godziny. Najlepsi producenci oferują pełną kompatybilność nawet z 55-W ładowarkami. Zdecydowanie warto dać im szansę.

Używany telefon w firmie – uważaj na te pułapki!

 

Czy pracownik potrzebuje telefonu z dobrym aparatem?

Na pewno warto poświęcić tej kwestii odpowiednio dużo czasu. Dobry aparat nie zaszkodzi, a może znacznie usprawnić kilka procedur w firmie. Doskonale sprawdzi się nie tylko wśród pracowników działu marketingu, ale i na magazynie. Jeśli na przykład transport płytek dotrze do firmy uszkodzony, to precyzyjna dokumentacja fotograficzna może zaważyć na tym, czy odzyskamy zainwestowane pieniądze. 

Pamiętajmy też o tym, że duże znaczenie odgrywa światłosiła obiektywu. Jeśli na przykład na magazynie lub w miejscu, gdzie będzie używany smartfon, nie ma zbyt dobrego oświetlenia, to zdecydowanie warto kupić taki telefon, który ma światłosiłę (f/) na poziomie zbliżonym do f/1.5-f/1.8. 

Dzięki temu nawet zdjęcia wykonywane w kiepskim świetle zachowają odpowiednią ostrość i poziom szczegółowości. Praktyka wielu firm pokazuje też, że zaawansowane moduły aparatu z potrójną czy poczwórną matrycą także dają wiele potencjalnych korzyści. Zwłaszcza w działaniach marketingowych. 

Najlepszy telefon do firmy pracuje pod kontrolą Androida czy iOS?

Tu zdania na pewno będą podzielone. Android to niekwestionowany lider rynku smartfonów, jednak nie sposób byłoby stwierdzić, że produkty, które napędza to oprogramowanie, są w każdym calu lepsze od tych, jakie oferuje firma z charakterystycznym logo nadgryzionego jabłka.

Nowe urządzenie z Androidem, które świetnie powinno sprawdzić się w podstawowych działaniach w firmie, można kupić za około tysiąc złotych. Zwykle ma zadowalający aparat, niezły akumulator oraz podzespoły, które zapewniają zadowalający komfort pracy.

CZYTAJ TAKŻE: Możesz zapłacić połowę ZUS. Zobacz jak

Miłośników ekosystemu Androida na pewno warto uczulić na to, by inwestowali w telefony, które mają nie mniej niż 4 (a najlepiej 8) GB pamięci RAM i 128 GB miejsca na dane użytkownika. Upewnijmy się też, że napędzający je procesor cechuje się odpowiednią wydajnością, oraz że na pokładzie jest najnowsza wersja Androida.

Produkty ze stajni Apple są o wiele droższe. Trudno nabyć nowego iPhone’a za mniej niż dwa tysiące złotych. Mimo tego, że ich specyfikacja techniczna na papierze jest gorsza niż konkurencji z obozu Androida, to zwykle cieszą się o wiele lepszą optymalizacją i dłuższym - bo aż 5-letnim - wsparciem w zakresie aktualizacji.

Można powiedzieć, że decyzja w kwestii systemu operacyjnego na pewno wpłynie na nasze plany na przyszłość. Jeśli raz zainwestujemy w urządzenia od Apple, to dobrze byłoby być konsekwentnym. Tak samo, jeśli postawimy na Androida. Tylko w ten sposób zapewnimy szybką możliwość komunikacji między poszczególnymi urządzeniami będącymi własnością firmy. Warto upewnić się też, że wybrane urządzenie wspiera standard DualSIM, czyli umożliwia obsługę dwóch kart SIM jednocześnie.

 

Dyskusje o idealnym telefonie do pracy trwają od długiego czasu. Niektórzy zwracają uwagę na specyfikację techniczną, inni na renomę producenta, a jeszcze inni na ekosystem. Jak wybrać najlepszy telefon służbowy, który nigdy nas nie zawiedzie?

Z tekstu dowiesz się

Dobry smartfon dla firmy

Bardzo dużo zależy od modelu działalności, jaką wykonujemy. Zupełnie inaczej do wyboru smartfona muszą podejść budowlańcy, a inaczej handlowcy czy pracownicy biurowi. Wynika to ze specyfiki każdego z tych zawodów oraz z uwarunkowań, jakie ona ze sobą niesie. 

Jeśli w pracy zachodzi ryzyko uszkodzenia telefonu lub zalania go wodą czy znacznego zapylenia, najlepszym wyborem z możliwych będą urządzenia o podwyższonej wytrzymałości. Zwykle jest to standard IP68, czyli taki, który zapewnia już całkiem niezłą odporność na zalanie wodą oraz na pył. Nieco rzadziej można spotkać na rynku urządzenia zgodne z normą MIL-STD.

CZYTAJ TAKŻE: Najlepszy telefon dla pracowników fizycznych. Lista TOP5 (wybór redakcji)

W każdym wypadku bardzo dużą rolę odgrywa też akumulator. Im więcej miliamperogodzin (mAh), tym lepiej. Jednocześnie daje to sporą szansę na to, że urządzenie będzie w stanie wytrzymać cały dzień z dala od akumulatora. W niektórych grupach zawodowych, pośród których można wskazać na ekipy remontowe czy zawodowych kierowców, to duży atut.

Bardzo cenionym parametrem bez wątpienia jest też slot na dwie karty Dual SIM. Pozwoli to na jednoczesne obsługiwanie połączeń prywatnych oraz firmowych, bez konieczności ujawniania swojego numeru telefonu kontrahentom biznesowym, z jakimi pracujemy. Warto upewnić się, że jest to tak zwany aktywny Dual SIM.

Telefony z Androidem jako idealny wybór do firmy?

Żyjemy w czasach, kiedy na rynku mobilnych systemów operacyjnych pozostało już tylko dwóch liczących się graczy: Android, który jest rozwijany przez Google oraz iOS, za którego rozwój odpowiada amerykański gigant technologiczny - Apple.

CZYTAJ TAKŻE: Jak przygotować telefon służbowy dla pracownika?

Istnieje jedna zasadnicza różnica między tymi platformami. Android to oprogramowanie otwarte, do którego dostęp mają dowolni producenci telefonów komórkowych, którzy spełnią postanowienia licencyjne. Skutkuje to tym, że na rynku można kupić wiele smartfonów różnych producentów w bardzo szerokim przedziale cenowym.

Najtańsze smartfony napędzane tym oprogramowaniem, tak zwane low-endy to wydatek zbliżony do 300-400 złotych. Wyróżniają się one raczej niezbyt dobrymi parametrami technicznymi. To typowe smartfony do dzwonienia, odbierania i wysyłania SMS-ów czy do wykonywania niezbyt skomplikowanych czynności.

Jest to ciekawy wybór dla firm, które chcą po prostu utrzymać kontakt z zatrudnionymi pracownikami, a jednocześnie nie chcą wydawać zbyt wiele na urządzenia z wyższej półki cenowej. Często takie właśnie proste smartfony można spotkać choćby na magazynach czy halach montażowych.

Telefon służbowy średniej klasy

Średniej jakości smartfony z Androidem na pokładzie to wydatek zbliżony do około tysiąca złotych. W tej cenie dostajemy już całkiem nieźle wyposażone urządzenia, które bez trudu poradzą sobie też ze zrobieniem dobrej jakości zdjęć, na przykład towaru, jaki klient chce zwrócić na podstawie reklamacji.

Flagowce dla pracowników wyższego szczebla zaczynają się obecnie od kwoty trzech tysięcy złotych, a najdroższe dostępne na rynku urządzenia to wydatek rzędu pięciu tysięcy złotych. Można też kupić smartfony z giętkim, składanym ekranem, jednak są to urządzenia o wiele droższe.

Tak szeroki wybór sprawia, że każdy w firmie - od szefa po szeregowego pracownika może znaleźć w ekosystemie Androida coś dla siebie. Co ważne, urządzenia tych samych producentów (a więc na przykład smartwatche, opaski czy tablety) komunikują się między sobą w ramach tego samego ekosystemu. Można nawet powiązać je z samochodami, które są kompatybilne ze standardem Android Auto.

CZYTAJ TAKŻE: Najlepszy monitor do pracy? Sprawdzamy LG UltraWide Ergo

iPhone w firmie - czy to się opłaca?

Apple ma jedną dużą przewagę nad urządzeniami z Androidem na pokładzie - jest to o wiele lepiej dograny, zintegrowany ze swoimi autorskimi komputerami przez ekosystem. Wszystko jest tutaj bardzo przemyślane, efektem czego, gdy połączymy MacBooka z telefonem z logo Apple i z tabletem, dostajemy potężne narzędzie, które dynamicznie, bez niemal żadnych dodatkowych działań z naszej strony, synchronizuje wszystkie ważne dla nas usługi między tymi sprzętami.

Warto zauważyć też, że próg wejścia do ekosystemu Apple nie jest już tak horrendalnie wysoki, jak kilka lat temu. Ceny flagowych smartfonów z Androidem nie odbiegają od kwot, jakie za swoje urządzenia życzy sobie Apple. Paradoksalnie pcha to wiele osób w ramiona Apple, które kusi długim czasem aktualizacji, bezpieczeństwem oraz wspomnianym już, ekosystemem. 

CEIDG – wszystko co musisz wiedzieć o rejestrze przedsiębiorców

Najlepszy telefon do firmy

Pamiętajmy, że bardzo łatwo wziąć w leasing dla pracowników najlepsze, warte po 5-6 tysięcy złotych urządzenia. Mogą to być smartfony, ale i laptopy czy profesjonalne oprogramowanie. Warto pamiętać jednak o tym, że nadrzędną misją firmy jest generowanie zysków.

Jeśli - pod kątem ekonomicznym - o wiele bardziej opłaca nam się kupić nie do końca wymarzony, ale też solidny telefon, to o wiele rozsądniej spojrzeć na niego właśnie pod kątem firmowych finansów. Możemy zainwestować w droższe urządzenia, gdy będzie nas na to stać. Gdy jesteśmy na dorobku, czasem mniej znaczy więcej.

Niezbędnik szefa, czyli spis rzeczy potrzebnych w awaryjnej sytuacji

Jesteś szefem. Twoje biurko jest niczym pulpit sterowniczy na okręcie. Powinien być na nim (względny) porządek i wszystkie niezbędne narzędzia do pracy. Komputer, kalendarz, notatnik, telefon… niekoniecznie stacjonarny. Jeśli jesteś sentymentalny, postawisz jeszcze zdjęcie najbliższych (a nawet jeśli nie jesteś, możesz w ten sposób ocieplić wizerunek). To wszystko? A skąd. Jako kapitan okrętu, jakim jest Twoja firma musisz być gotowy na nieprzewidziane sytuacje. Kto jak kto, ale Ty musisz być całkowicie zapobiegliwy…

CZYTAJ TAKŻE: Najlepszy telefon dla pracowników fizycznych. Lista TOP5 (wybór redakcji)

Najlepsza asystentka/asystent

Gdyby w jednym miejscu zwołać kongres wszystkich asystentek prezesów, zarządów, dyrektorów i właścicieli firm i rzucić hasło: „najbardziej absurdalne prośby twoich przełożonych”, zapewne większość z nich miałaby pewnie wiele do powiedzenia. Tak, tak, Twoja też. Sprawna obsługa asystencka potrafi się zmierzyć z każdym problemem, organizując w ułamku sekundy dowolną rzecz, która jest w danym momencie potrzebna – od talerzyka z ciasteczkami czy żarówkę do lampki biurkowej po instrukcję obsługi tabletu, czy numer PUK do komórki, bo PIN nie wskoczył, jak trzeba. Trzykrotnie.

Ale czy zawsze warto zaprzątać głowę i tak zajętym asystentom i czekać na ich reakcję, jeśli możemy się przygotować na niektóre nieprzewidziane sytuacje i wybrnąć z kłopotów samodzielnie? Owszem. Trzeba jednak przygotować PPPP, czyli „Pakiet Przedmiotów Pierwszej Potrzeby” i pilnować jego zawartości. Spokojnie. Wszystko zmieści się w jednej szufladzie Twojego biurka lub niewielkiej szafce. Zestaw poniższych porad może być szczególnie potrzebny, gdy prowadzisz małą firmę, a obsługi asystenckiej jeszcze nie posiadasz. Z akcentem na słowo „jeszcze”.

CZYTAJ TAKŻE: Koszt całkowity zatrudnienia pracownika w 2021 roku

Koło ratunkowe nr 1. Zapasowy telefon komórkowy

Czy potrzebuję zapasowego telefonu komórkowego?

Po co zapasowy telefon komórkowy jak mój działa całkiem nieźle? Jeśli zadajesz sobie takie pytanie, zastanów się jak będziesz się czuł w sytuacji, w której nagle, Twój telefon odmówi posłuszeństwa? Doświadczenie pokazuje, że prędzej czy później może tak się stać i to w najmniej odpowiedniej sytuacji. Czekasz na ważny telefon od klienta, prawnika, księgowego. Wiesz, że potrzebna jest Twoja natychmiastowa decyzja. Zamiast tego, wpatrujesz się zdenerwowany w czarny ekran i podejmujesz rozpaczliwych prób włączenia sprzętu. Według statystyk, co dziesiąty telefon ulega przypadkowemu zniszczeniu lub uszkodzeniu w pierwszym półroczu użytkowania. Zalanie wodą (skutecznie unieruchamia czasem wodoszczelne modele), upadek z niewielkiej wysokości na twardą powierzchnię, zalanie głośnika kawą, niespodziewana awaria czegoś w środku – powodów może być wiele.

Jeśli masz zapasowy telefon, zawsze możesz przełożyć kartę SIM i działać dalej. Offline pozostaniesz maksymalnie minutę lub dwie. Dobrze mieć też w szufladzie szpilkę do „szufladki” od karty. Wcześniej możesz odpowiednio skonfigurować telefon awaryjny, wpisując w niego najważniejsze kontakty (choć pewnie i tak ściągniesz je z chmury), konfigurując pocztę i inne potrzebne aplikacje bądź usługi.

CZYTAJ TAKŻE: Wigilia firmowa. Choinki nie będzie, czyli pandemiczna (dez)integracja w firmach

Przy tej okazji warto przechowywać gdzieś pod ręką numer PUK, który odblokuje Twój telefon w przypadku błędnego wpisania kodu PIN trzy razy. Pewnie nie będzie potrzebny, ale jeśli zajdzie taka potrzeba (zły PIN może się wpisać w kieszeni jeśli ekran nie zostanie zablokowany), ograniczysz niebezpieczeństwo pozostania w trybie offline na dłużej niż jedną minutę. Dla bezpieczeństwa nie piszmy na kartce „kod PUK”, by nie został użyty jeśli trafi w niepowołane ręce. Dla niepoznaki napiszmy lepiej „Numer umowy” albo „numer licencji na program”.

Rolę zapasowego telefonu może pełnić Twoja stara komórka (jeśli oczywiście działa) lub budżetowy model, który można kupić w elektromarkecie za mniej niż 500 złotych.

Z podobnych przyczyn warto mieć laptopa podpiętego cały czas do sieci, by bateria była cały czas naładowana na 100%. Unikniemy kłopotów w sytuacji ewentualnego blackoutu, jeśli nie posiadamy zasilania awaryjnego. Warto mieć także w szufladzie naładowany powerbank, którym zasilimy np. telefon.

Koło ratunkowe nr 2. Karta SIM z pakietem internetu lub mobilny modem

Jak zapewnić awaryjne połączenie internetowe w razie awarii sieci przewodowej?

Jeszcze na chwilę pozostaniemy przy tematyce telekomunikacyjnej. Awarie internetu stacjonarnego od czasu do czasu się zdarzają. Wystarczy nieuważny operator koparki trzy przecznice dalej, który przerwie światłowód łączący nas ze światem, lub nagła awaria u dostawcy usług, by sparaliżować pracę naszego biura. W jednej chwili jesteśmy odcięci od e-maila, usług chmurowych, monitoringu GPS floty i wielu innych usług, które wymagają połączenia z globalną siecią. Jest sposób na takie sytuacje.

Teoretycznie połączenie internetowe może udźwignąć nasz telefon komórkowy. Wystarczy w ustawieniach zamienić go w router WiFi, by dzielił się swoim pakietem gigabajtów z naszym komputerem. Problem w tym, że w momencie odebrania połączenia głosowego, może dojść do przerwy w transmisji lub jej poważnego ograniczenia. Przydatna jest zatem „awaryjna” karta SIM z pakietem danych, jaką możemy wynegocjować lub dokupić u naszego operatora. Możemy jej użyć w naszym zapasowym telefonie (patrz wyżej) lub modemie 4G czy 5G, który czeka na swój „moment” w razie awarii i może zostać uruchomiony. Ceny takich urządzeń w ofertach firm telekomunikacyjnych wynoszą zazwyczaj kilkaset złotych. Zdarzają się oferty abonamentowe ze sprzętem za złotówkę. Miesięczny koszt utrzymania zapasowej karty z internetem (z podstawowym pakietem danych) nie powinien przekroczyć 50 złotych. Ten wydatek warto potraktować jak ubezpieczenie lub po prostu koszt świętego spokoju w razie nerwowej sytuacji spowodowanej awarią.

CZYTAJ TAKŻE: Pakiet NA PLUS – nowa oferta Pekao dla małych i średnich firm

Zarówno modem jak i telefon pełniący rolę routera warto wcześniej odpowiednio skonfigurować, tak by mógł nam pomóc w niedługim czasie, po stwierdzeniu przez nas awarii sieci informatycznej.

Koło ratunkowe nr 3. Apteczka pierwszej pomocy

Czy w gabinecie muszę posiadać apteczkę pierwszej pomocy?

Zasady BHP nie nakazują by w każdym pomieszczeniu w firmie była apteczka. Może się ona znajdować np. na sekretariacie. W biurku warto mieć jednak podstawowy zestaw tabletek przeciwbólowych, czy innych często przyjmowanych leków. Dobrze, żeby był to odpowiedni zapas. Nigdy nie wiemy, czy nagle nie znajdziemy się w wymagającej działania sytuacji. Warto w tym zakresie być przezornym i gotowym na każdą ewentualność. Oczywiście nie róbmy w naszym biurku apteki. Skompletujmy najpotrzebniejsze rzeczy. Jeśli leczymy się na jakąś przewlekłą chorobę, skonsultujmy skład takiej apteczki z lekarzem prowadzącym lub farmaceutą.

Koło ratunkowe nr 4. Zapas katalogów i wizytówek

Materiały promocyjne w czasie rozmowy handlowej

Brzmi to jak wskazówka „wujka dobra rada”, ale pojawiła się w naszym zestawieniu nie bez powodu. Zdarza się bowiem, że podczas rozmowy handlowej chcesz pochwalić się osiągnięciami firmy lub konkretnym produktem, ale akurat ostatniego katalogu pozbyłeś się podczas innej rozmowy godzinę temu. Warto zatem pamiętać o tym, aby mieć pod ręką zapas materiałów promocyjnych. Prośba o pomoc asystentki, czy telefonowanie po katalog do działu marketingu nigdy nie wygląda dobrze, dlatego warto stworzyć sobie „żelazną rezerwę”. To samo dotyczy wszelkich biuletynów informacyjnych, prospektów, zestawień, które mogą się przydać w czasie rozmowy. Warto ten zapas regularnie uzupełniać. Nie chodzi oczywiście o to, by zrobić sobie w biurze skład materiałów poligraficznych!

CZYTAJ TAKŻE: Sequel rządowej pomocy. Tarcza 6.0 – czy pomoże mojej firmie?  RAPORT MAGAZYNU FIRMA

To samo dotyczy wizytówek. Żelazna rezerwa to podstawa, a brak jakiejkolwiek w gabinecie nigdy nie wygląda dobrze w oczach naszych gości.

Koło ratunkowe nr 5. Spis ważnych telefonów – adwokat, biuro rachunkowe, firma PR

Podstawowe kontakty awaryjne w zarządzaniu firmą

Oczywiście numery kluczowych telefonów mamy zapisane w naszym telefonie komórkowym. Nic jednak nie zaszkodzi, jeśli pierwsze pozycje w naszym „analogowym” wizytowniku będą zajmowały wizytówki trzech osób: adwokata lub radcy prawnego, biura rachunkowego i firmy PR, która może nam pomóc w nagłej sytuacji. Chyba nie musimy wymieniać czarnych scenariuszy, kiedy mogą się nam one przydać. Lepiej mieć pod ręką. Oby nie były nigdy potrzebne.

Najlepszy telefon dla pracowników fizycznych. Oto nasz wybór

Służbowy telefon dla pracownika to spore ułatwienie organizacji pracy. Zyskuje pracodawca oraz sam pracownik, szczególnie jeśli dorzucimy pakiet minut do celów prywatnych. I choć dla niektórych taki gadżet to bardziej smycz niż benefit, strony umowy o pracę godzą się na taki dodatek i ułatwienie kontaktu.

Warto dopasować dobrze sprzęt do charakteru pracy naszego podwładnego. Szklany, supercienki, dizajnerski flagowiec lub średniak dla pracownika fizycznego raczej nie będzie dobrym pomysłem – i wcale nie mówimy o jego cenie.

Jak wybierać najlepszy telefon dla pracowników fizycznych?

Oferty biznesowe operatorów komórkowych mają to do siebie, że częściej znajdziemy w nich eleganckie, drogie i „wypasione” telefony. Rzadziej odszukamy w nich pancerny sprzęt do zadań specjalnych, który doskonale zniesie pracę na budowie, upadek z rusztowania, zalanie przez pękniętą rurę czy kontakt z pyłem lub opiłkami metalu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Pakiet bezpieczeństwa od Orange

Modne dziś telefony mają to do siebie, że trzeba obchodzić się z nimi jak z jajkiem. Upadek nawet z niewielkiej wysokości bywa kosztowny w skutkach, a noszenie smartfona w kieszeni razem z kluczami szybko pozbywa go estetycznych zalet takich jak gładka tafla wyświetlacza, czy elegancka aluminiowa ramka. Wilgoć dość szybko dewastuje jego elektronikę, a pył niszczy głośnik, mikrofon i port USB.  Na szczęście jest alternatywa, której próżno szukać na pierwszych stronach katalogów z telefonami.

Oferując supermocny telefon pracownikowi, na przykład z funkcją dual-sim umożliwiającą włożenie dwóch kart SIM służbowej oraz prywatnej mamy pewność, że za chwilę nie będziemy musieli przyjmować mniej lub bardziej zagmatwanego oświadczenia opisującego tragiczne losy komórki, która uległa zniszczeniu.

Telefon dla pracownika fizycznego – cechy

Wszystko zależy od tego, jaki jest charakter pracy naszego pracownika. Na szczęście dostępne na rynku telefony z segmentu „pancerne” mają kilka cech, które sprawdzą się w różnych warunkach. Wytrzymują bowiem najbardziej spektakularne upadki i wstrząsy, wzorowo znoszą kontakt z wodą, działają w niskich i wysokich temperaturach. No i muszą mieć jeszcze jedną rzecz – latarkę. To przydatny gadżet w wielu okolicznościach. W zależności od specyfiki pracy, czasem warto zapłacić więcej, by telefon, choć w pancernej obudowie, posiadał cechy dobrego smartfona. Przyda się kontakt przez komunikator, mail, lub funkcja przesyłania zdjęć lub dokumentów ze schematami czy projektami.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Firma w małym mieście. Pomysł na biznes

W przypadku pracowników na wysokościach szczególnie istotna będzie wytrzymałość na upadek i wstrząsy. Ta druga cecha przyda się także operatorom ciężkiego sprzętu, który podczas pracy może przenosić drgania np. młotów pneumatycznych, koparek, wiertarek etc.

Pracownicy pracujący na zewnątrz – np. ekipy budowlane, energetyczne czy wodociągowe docenią wodo- i pyłoszczelność na poziomie wyższym niż IP68. Ważna będzie także wytrzymałość na skrajnie niskie lub wysokie temperatury otoczenia.

Dla pracowników na halach produkcyjnych ważna będzie mocna obudowa, oraz silne głośniki i mikrofony, które zdadzą egzamin w hałasie.

W przypadku kierowców lub ekip przemieszczających się z miejsca na miejsce ważna jest także precyzyjna nawigacja, która może się przydać w logistyce i zarządzaniu z pozycji biura. Przy odpowiednim oprogramowaniu, można sprawdzać aktualne miejsce pracy ekipy, obliczyć czas dojazdu i poinformować klienta o ewentualnym opóźnieniu w realizacji zadania.

Telefon dla kierowcy

Jest i druga strona medalu. Czasem fakt posiadania pancernego telefonu do pracy w ekstremalnych warunkach, może rodzić pokusę… sprawdzenia go w kontakcie z wodą lub twardą powierzchnią. Odradzamy. Choć jest to sprzęt o naprawdę wysokiej wytrzymałości, którejś z rzędu próby może nie przetrwać. Przy wyjątkowym pechu, może być to pierwszy taki test. Odradzamy, bowiem znamy takie przypadki.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Są pieniądze do wzięcia. Ruszył nowy nabór wniosków o dofinansowanie z „Kredytu na innowacje technologiczne” PO IR 2014 – 2020

Najlepsze telefony dla pracowników fizycznych

Poniżej przedstawiamy (subiektywną, choć autorską) ocenę kilku modeli dostępnych na rynku.

Samsung Galaxy XCover 4S

Na początek Samsung Galaxy XCover 4S Przedstawiciel znanego producenta, który został nieco odchudzony w porównaniu do pancernych poprzedników koreańskiego giganta. Zachęcająco wygląda jego grubość – niespełna 10 mm. Choć z wyglądu bardziej przypomina starsze modele z nazwą Galaxy nie można mu zarzucić przestarzałej technologii. Całość dopełnia pięciocalowy wyświetlacz, na którym bez problemu można odczytać maile czy pliki graficzne ze schematami czy projektami. Aparat 16MP  robi ładne, czytelne zdjęcia. Sprzęt warty polecenia. W elektromarketach w grudniu 2020 roku można go nabyć w okolicach 1,1 tys. złotych

CZYTAJ TAKŻE: Jak przygotować telefon służbowy dla pracownika?

CAT S42

CAT S42.  Któż nie zna słynnego amerykańskiego przedsiębiorstwa z Illinois, które pod marką Caterpillar lub właśnie CAT sprzedaje potężne maszyny budowlane i górnicze. Firma w swoim asortymencie ma kilkaset przeróżnych produktów w tym… telefony komórkowe. W przypadku tego modelu można powiedzieć spokojnie, że ten sprzęt jest w stanie, wytrzymać bardzo wiele. Co ważne łatwo się go czyści, jest wodoodporny oraz pyłoszczelny. Przed dopuszczeniem na rynek przeszedł mordercze testy. Zapewnie dobrze sprawdzi się przy najcięższej pracy i wiele zniesie. Jego cena to około 1,1-1,2 tys. złotych

Doogee S40

Teraz nieco niższa półka cenowa, ale bardzo interesująca propozycja. Mowa o smartfonie Doogee S40. Na pierwszy rzut oka wygląda jak smartfon otoczony „masywnym” plastikiem. Nic bardziej mylnego. Za wytrzymałość tego urządzenia odpowiedzialna jest metalowa rama. Duży wyświetlacz o przekątnej 5,5 cala może nie zachwyca rozdzielczością (480x960), ale z pewnością może zaskoczyć wytrzymałością, szczególnie na upadki oraz wodę. Dobrym rozwiązaniem jest potężna bateria o pojemności 4650 mAh. Dużo gorzej wypada porównanie jakości zdjęć z poprzednikami. Ale coś za coś. Za ten telefon, w efektownej czarno-pomarańczowej obudowie zapłacimy obecnie mniej niż 600 zł. Stosunek ceny do jakości przy takiej kwocie wypada dość przyzwoicie.

Hammer Energy2

Jeśli poprzedni prezentowany model cię nie zachwycił pomyśl o rodzimym telefonie Hammer Energy 2 od Myphone. Nieco droższy od Doogee (ok. 700 zł)  oferuje większą baterię i robi dużo lepsze zdjęcia (aparat Sony 13MP) Przyjemne wizualne wrażenie robi ośmioboczna obudowa, dobrze leżąca w ręce. Lekkości potężnej bryle nadają modne w tym segmencie pomarańczowe detale, które kontrastują z czernią dominującą w tym telefonie. Ekran 5,5 cala sprawdzi się przy przeglądaniu stron internetowych oraz w prowadzeniu korespondencji mailowej. Rozdzielczość 1440x720 pikseli dobrze sprawdza się nawet przy skomplikowanych schematach przesłanych np. w pliku pdf, grafice czy na zdjęciu.

Trudno nazwać go tylko gadżetem. Jest odporny na wodę (IP68) oraz spore zapylenie. To oznacza, że sprawdzi się zarówno na hali fabrycznej jak i na budowie, także prowadzonej w otwartej przestrzeni.

Kruger&Matz Iron2

Teraz będzie coś prostego i taniego, ale zarazem klasycznego. Kruger&Matz Iron2 nie jest wprawdzie multimedialnym kombajnem (faktycznie, daleko mu do niego), ale może być dobrym wyborem dla osób, które od telefonu wymagają podstawowych funkcji i wytrzymałości. Plusem jest funkcja dual sim, oraz sprawdzająca się w trudnych warunkach tradycyjna klawiatura – dokładnie taka sama jak w telefonach sprzed smartfonowej rewolucji. Ten telefon waży 164g i mieści się dobrze w każdej kieszeni. Choć wygląda nieco ociężale, dobrze leży w dłoni. Co więcej, spełnia normy wodoszczelności. Pracuje bez zarzutu także w dużym zapyleniu. Nie jest to jednak smartfon – nie ma co liczyć na porywające zdjęcia czy obsługę social mediów. Funkcje zupełnie jak w starej (bardzo starej) Nokii. Braki rekompensuje długo trzymająca bateria (2500 mAh w takim telefonie starcza na wiele) oraz niska cena. Na Allegro znajdziemy go za… niecałe 250 złotych (!)

 

 

Magazyn Firma

Magazyn Firma to serwis dla przedsiębiorców sektora MŚP. Prosto, konkretnie i praktycznie pokazujemy to, co ciekawe w zarabianiu pieniędzy.

Odwiedź nas na:

Magazyn Firma 2022. All Rights Reserved.
magnifier