magazyn-firma

Telefon służbowy w 5G to praktyczne i wygodne rozwiązanie zapewniające szybki przesył danych. Z czasem, najnowszy technologiczny standard stanie się bazą do tworzenia nowych usług, w tym także biznesowych. Gdzie już można korzystać z zasięgu 5G? Sprawdziliśmy aktualną sytuację we wszystkich województwach

Nasz opis aktualnego zasięgu stworzyliśmy na bazie map zasięgu prezentowanych na stronach czterech głównych operatorów telefonii mobilnej w Polsce (Czerwiec 2021) . Na pierwszy plan wysuwa się Plus. Wg zapewnień tej sieci, 5G dociera do obszarów zamieszkałych przez 12 mln Polaków. Sporo do nadrobienia mają pozostali operatorzy, chociaż i u nich widać pomysł na rozwój sieci. Np. Play skoncentrował się także na mniejszych miejscowościach, a nie tylko wielkich aglomeracjach

Sprawdź, czy Twoja firma oraz Twoi pracownicy są w zasięgu sieci piątej generacji. Gdzie telefon służbowy odbierze 5G?

CZYTAJ TAKŻE: Najlepszy telefon służbowy dla pracownika; podpowiadamy, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie

Telefon służbowy w 5G w dolnośląskim

Województwie dolnośląskim największym zasięgiem piątej generacji może obecnie (czerwiec 2021) pochwalić się Plus. Operator dostarcza już usługi 5G w takich miastach, jak Wrocław, Legnica, Prochowice, Jelenia Góra oraz Wałbrzych. W każdym przypadku zasięg obejmuje także okolice wymienionych miejscowości.

W przypadku sieci Play, usługi 5G świadczone są we Wrocławiu oraz w Jeleniej Górze i okolicach, włącznie z takimi miejscowościami jak Karpacz czy Szklarska Poręba – wynika z mapy zasięgu fioletowego operatora.

Orange oraz T-Mobile mogą pochwalić się w tym rejonie zasięgiem obejmującym jedynie Wrocław.

5G w kujawsko-pomorskim

Również w województwie kujawsko-pomorskim największy zasięg 5G ma aktualnie Plus, który świadczy usługi najwyższej generacji nie tylko w największych miastach regionu, tj. Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku, ale także w mniejszych miastach i miejscowościach takich, jak Grudziądz, Żnin, Krotoszyn, Pogowo, Piotrków Kujawski, Lipno, Chełmża, Kcynia, czy Pruszcz.

Pozostali operatorzy w tym regionie reprezentowani są bardzo skromnie. Np. 5G w Play jest dostępna w Toruniu, a T-Mobile jedynie w Chełmży, w tym także na krótkim odcinku autostrady A1 w pobliżu tej miejscowości. Z aktualnie publikowanej oficjalnej mapy zasięgu wynika, że Orange nie jest obecny na razie w tym regionie z usługami piątej generacji.

5G w lubelskim

Według czerwcowych map zasięgu, 5G w województwie lubelskim oferuje tylko dwóch operatorów Plus oraz Play. Pierwsza z wymienionych sieci zapewnia piątą generację w Lublinie, Zamościu, Opolu Lubelskim, Puławach, okolicach Nałęczowa, Białej Podlaskiej. Z kolei Play jest dostępny jedynie na północy regionu w Łukowie.

5G w lubuskim

Aktywne maszty 5G  wg map w województwie lubuskim posiada jedynie Plus. Usługi telefonii najnowszej generacji oferuje aktualnie w okolicach największych miast regionu tj. Zielonej Góry oraz Gorzowa Wielkopolskiego.

5G w łódzkim

W województwie łódzkim wg aktualnych map zasięgu na stronach operatorów dostępne jest 5G od trzech firm. W przypadku Plusa są to następujące miasta: Łódź, Piotrków Trybunalski, Sieradz, Skierniewice oraz Rawa Mazowiecka.

T-Mobile i Orange mają swoje nadajniki 5G jedynie w Łodzi oraz okolicach

5G w małopolskim

Również w województwie małopolskim największą liczbą nadajników 5G może pochwalić się Plus. Najnowszy telekomunikacyjny standard dostępny jest w m.in. w Krakowie, Tarnowie, Olkuszu, Oświęcimiu, Nowym Targu, Nowym Sączu i Gorlicach.

Sieć Play najnowsze nadajniki uruchomiła już w Krakowie w Nowym Targu, a także na Podhalu w Białce Tatrzańskiej oraz Zakopanem

Małopolska infrastruktura 5G takich sieci jak T-Mobile oraz Orange obejmuje jedynie Kraków.

5G w mazowieckim

Na Mazowszu zasięg 5G Plusa jest aktywny w całej aglomeracji warszawskiej, a także takich miastach jak m.in. Płock, Ciechanów, Ostrołęka, Ostrów Mazowiecka, Siedlce, Mrozy, Żelechów, Radom, Szydłowiec, Nowe Miasto nad Pilicą, Grójec i Mszczonów.

W przypadku sieci Play w województwie mazowieckim oprócz dość dużego obszaru wokół Warszawy, na mapie zasięgu 5G zaznaczono takie miasta jak Sokołów Podlaski, Ostrów Mazowiecka.

T-Mobile i Orange chwalą się póki co zasięgiem 5G w Warszawie oraz stołecznej aglomeracji, a także w Płocku.

Telefon służbowy 5G w opolskim

W województwie opolskim 5G od Plusa dostępne jest w Opolu, Ozimku i Kędzierzynie-Koźlu. Oprócz tej sieci najnowszą technologię w tym regionie wprowadziły jeszcze T-Mobile i Orange, ale jest ona tylko dostępna w Opolu oraz najbliższych okolicach.

5G w podkarpackim

Najlepiej rozwiniętą infrastrukturę 5G na Podkarpaciu ma Plus. Oprócz Rzeszowa, możliwości najnowszej sieci mogą zgłębiać osoby przebywające w Krośnie, Jarosławiu, Tarnobrzegu, w okolicach Stalowej Woli, Jaśle oraz m.in. kuracjusze w Rymanowie Zdroju.

Całkiem duże pokrycie w tym regionie ma także Play, który wprawdzie nie jest obecny z 5G w Rzeszowie, ale na mapie zakreślił dość duże obszary zasięgu w okolicach Dębicy, Mielca, Krosna, Jarosławia i Leżajska.

Pozostałe sieci tj. Orange i T-Mobile obecne są wyłącznie w Rzeszowie.

5G w podlaskim

W województwie podlaskim, Plus posiada dość duży obszar piątej generacji wokół Białegostoku. Nadajniki 5G umieścił także w Grajewie, Suwałkach, Łomży oraz Zambrowie.

Jeśli chodzi o Play w woj. podlaskim, oferuje 5G jedynie w okolicach Augustowa. Pozostałe sieci nie są obecne z najnowszą generacją telefonii komórkowej w tym regionie.

5G w pomorskim

W województwie pomorskim Plus obecny jest z zasięgiem 5G w całym Trójmieście, nadmorskich Rowach oraz Władysławowie, a także m.in. w Słupsku, Lęborku, Kościerzynie, Tczewie, Malborku i Kwidzyniu i Chojnicach.

Play na Pomorzu jest obecny w całym Trójmieście, Władysławowie i Ustce.

T-Mobile oraz Orange ograniczyli się jedynie w tym zakresie do Trójmiasta i okolic.

5G w śląskim

Z uwagi na dużą aglomerację górnośląską, trudno wymienić wszystkie miasta z dostępem do sieci 5G w tym regionie. W Plusie rzeczywiście jest to praktycznie cała konurbacja z Katowicami na czele, a także okolice Żywca, Bielska-Białej, Raciborza, Częstochowy, Woźnik oraz Ciasnej koło Lublińca.

Na aglomeracji śląskiej skupili się także operatorzy sieci Orange i T-Mobile, rozszerzając swój zasięg także o Częstochowę i Bielsko-Białą.

Ciekawą strategię rozwoju 5G w woj. śląskim przyjął Play, który nie jest obecny na terenie aglomeracji, ale posiada swoje nadajniki na Żywiecczyźnie.

5G w świętokrzyskim

Skromnie pod względem dostępności 5G wygląda Świętokrzyskie. Najlepiej rozbudowana sieć, czyli Plus, dostępna jest w piątej generacji jedynie „wyspowo” w okolicach Kielc, Piekoszowa, Skarżyska-Kamiennej, Starachowic, Staszowa, Sandomierza i Kazimierzy Wielkiej.

Z kolei T-Mobile ograniczył się na razie do Kielc i okolic Starachowic. Orange obecny jest jedynie w stolicy regionu, a sieci Play z najnowszą siecią nie ma w żadnym powiecie.

5G w warmińsko-mazurskim

W przypadku sieci 5G w woj. warmińsko-mazurskim najlepiej znów wypada Plus, na którego mapie zasięgu 5G znalazły się m.in. Olsztyn, Olsztynek, Elbląg, Braniewo, Lidzbark, Działdowo, Szczytno oraz wiele miejscowości w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich.

CZYTAJ TAKŻE: Sprzedaż służbowego telefonu to droga do kłopotów

Play ograniczył się tam tylko do Giżycka i Mrągowa, natomiast na mapach T-Mobile i Orange widzimy tam „białą plamę”.

5G w wielkopolskim

W porównaniu do innych regionów niewiele dobrego można powiedzieć o zasięgach 5G w Wielkopolsce. Wprawdzie Plus jest obecny w największych miastach tj. Poznaniu, Pile, Lesznie, Koninie, Kaliszu, ale już T-Mobile oraz Orange, póki co oferują usługi najnowszej generacji jedynie w Poznaniu. Z kolei Play 5G w Wielkopolsce wg map nie istnieje.

5G w zachodniopomorskim

Nieco zapomniane przez operatorów pod względem 5G wydaje się na razie woj. zachodniopomorskie. Orange i T-Mobile, wg map jeszcze nie mają tam zasięgu, a Play jedynie pod Kołobrzegiem.

Tradycyjnie dobrze wypada Plus, który oprócz Szczecina dostarcza telefonię piątek generacji mieszkańcom m.in. Koszalina, Kołobrzegu, Wałcza, Rewala, Trzebiatowa, Pobierowa, Wolina, Dziwnowa, Goleniowa, Pyrzyc, Ińska, Białogardu czy Drawska Pomorskiego.

 

 

Czy jesteś w stanie sprzedać za 200 lub 300 złotych bazę swoich klientów? Sprzedaż służbowego telefonu to droga do kłopotów

Średnio co dwa, trzy lata, firmy wymieniają smartfony używane przez pracowników jako służbowe. Stare, które jeszcze pozostają na chodzie, może odkupić pracownik lub osoba trzecia.

Jeśli komuś wydaje się, że przywrócenie ustawień fabrycznych wystarczy, by pozbyć się z urządzenia wszystkich wrażliwych danych firmowych jak sms-y, pliki, maile, dokumenty, wiedza know-how, czy pilnie strzeżone kontakty do klientów niestety prawdopodobnie jest naiwny.

Czy sprzedaż telefonu służbowego pracownikowi jest niebezpieczna dla firmy?

Dwu, czy trzyletni służbowy smartfon z Androidem, który właśnie został wymieniony na „nowszy model”, często otrzymuje drugie życie. Kupuje go na przykład pracownik, który go użytkował lub zaprzyjaźniony komis. Zawsze to 200, czy 300 złotych „odzyskane” dla przedsiębiorstwa.

Najlepszy telefon służbowy dla pracownika – podpowiadamy, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie

Nawet przy kilku urządzeniach kwota ta przekracza tysiąc, a przy kilkunastu egzemplarzach sięga np. czterech czy pięciu tysięcy złotych. Słuszny ruch. Z tym, że niekoniecznie.

To teraz spójrzmy na problem z innej perspektywy. Czy jesteś w stanie sprzedać za 200 lub 300 złotych bazę swoich klientów? No, raczej nie. Po pierwsze, bo to często pilnie strzeżona tajemnica, po drugie, bo RODO.

Niestety, jeśli odsprzedałeś stary, służbowy telefon, prawdopodobnie naraziłeś się na właśnie takie niebezpieczeństwo. Jeśli uśmiechasz się nad tym tekstem mówiąc – ale przecież nie jestem naiwny, bo przywróciłem ustawienia fabryczne, co wiąże się z trwałym usunięciem danych – popsujemy Twoje samopoczucie. Przykro nam. Nie trzeba być hakerem, by te dane odzyskać.

Czy dane z telefonu po przywróceniu ustawień fabrycznych da się odzyskać?

Zróbmy prosty test. Wpiszmy powyższy śródtytuł Czy dane z telefonu po przywróceniu ustawień fabrycznych da się odzyskać?” w wyszukiwarkę Google. Szybko przedstawi nam ona różne metody, by skutecznie przeprowadzić taką operację.

Jak podawać cenę. Klient musi wiedzieć ile zapłaci

Od działań profesjonalnych firm, zajmujących się odzyskiwaniem utraconych danych, po różnego rodzaju porady (i o różnym stopniu skuteczności) np. dotyczących zastosowania ogólnodostępnych aplikacji, czy „trików”, które pozwolą nam przywrócić choć cześć zapisanych i pozornie usuniętych na zawsze danych.

W ten oto sposób usunięta książka telefoniczna, korespondencja sms, dokumenty ze strategiami i planami pobrane z poczty, nagle mogą trafić w ręce każdego…

Sprzedaż telefonu służbowego wyłącznie pracownikom

Ze względów bezpieczeństwa, niektóre firmy nie sprzedają starych telefonów do komisów, a jedyną osobą, która może odkupić niepotrzebny już sprzęt, jest pracownik, który i tak miał dostęp do tych danych i jeśli jest człowiekiem nieuczciwym, pewnie przehandlowałby dane innym zainteresowanym.

Jednak czy mamy pewność, że taka osoba, nawet nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa dla firmy nie odsprzeda jeszcze tego samego dnia smartfona do… komisu.

W końcu po wykupieniu smartfonu od pracodawcy staje się on prywatną własnością, z którą można zrobić wszystko. I w ten oto sposób droga do wycieku danych wydaje się szeroko otwarta.

Nie wiemy też, kiedy i w jakich okolicznościach rozstaniemy się z pracownikiem. Jeśli poczuje się skrzywdzony, lub obudzi się w nim żądza zemsty, może narobić nam niemałych kłopotów odzyskując dane. Szczególnie, jeśli nowe zatrudnienie znajdzie u konkurencji…

Jak przygotować telefon do sprzedaży pracownikowi?

Wystarczy pamiętać o jednej rzeczy, by bezpiecznie sprzedać starą służbówkę pracownikowi, czy nawet osobie trzeciej. Przed przywróceniem do ustawień fabrycznych, telefon, a właściwie jego zawartość trzeba zaszyfrować. Można to zrobić z poziomu ustawień lub z wykorzystaniem profesjonalnych programów.

>>> CZYTAJ TAKŻE: TOP10 Jak klienci okradają sklepy

Trzeba jednak pamiętać, by przed rozpoczęciem takiego działania naładować baterię. Najlepiej do pełna. Cały proces może potrwać nawet kilka godzin. Jeśli przywracanie ustawień fabrycznych odbędzie się już po szyfrowaniu, niebezpieczeństwa odzyskania wrażliwych danych praktycznie już nie będzie. Telefon bezpiecznie może trafić w inne ręce.

Co zrobić ze starymi telefonami w firmie?

Są firmy, które w strategii bezpieczeństwa mają zapisany zakaz odsprzedaży starych telefonów, które po okresie użytkowania są niszczone i przekazane do utylizacji. Są i tacy pracodawcy, którzy nie wymieniają pracownikom służbówek aż do czasu, kiedy zaczną oni zgłaszać problemy techniczne ze swoim telefonem lub urządzenie ulegnie zniszczeniu.

To najlepszy sposób, który pozwoli na zrównoważenie utraconych korzyści z odsprzedaży starych telefonów, lub wydłużenie okresów użytkowania takiego sprzętu w firmie np. poprzez zmianę interwałów takich operacji w kalendarzu.

Cesja numeru na odchodzącego pracownika

Innym działaniem, które niekoniecznie służy firmie, jest zgodna na cesję używanego telefonu. Czasem to ukłon w stronę wieloletnich pracowników, którzy zdążyli się przywiązać do ciągu dziewięciu cyfr. Może być to czasem sposób na odchudzenie wydatków w firmie, np. w związku ze zmniejszeniem liczby usług abonamentowych.

Pamiętajmy, że często to do pracowników (a nie na centralę) dzwonią liczni klienci z zamówieniami. Jeśli odchodzący pracownik przejdzie do konkurencji i zabierze ze sobą numer, weźmie ze sobą również część stałych odbiorców.

 

Służbowy telefon to jedno z najpopularniejszych narzędzi pracy udostępnianych pracownikom przez pracodawców. Czy należycie chronisz znajdujące się na nim dane? Inwestujesz w antywirus na telefon?

Jesteśmy przyzwyczajeni, że w program chroniący przed wirusami i atakami hakerskimi powinien być wyposażony każdy komputer. A co z urządzeniami mobilnymi? Antywirus na telefon oraz tablet to

Polacy w internecie

Jak pokazują najnowsze badania, spędzamy w sieci bardzo dużo czasu. Według raportu „Digital 2021” przygotowanego przez We Are Social i Hootsuite od stycznia 2020 roku do stycznia 2021 roku z sieci w Polsce korzystało blisko 32 miliony osób. Z czego 52,6 procent ruchu pochodziło ze smartfonów. Komputery zajęły drugą pozycję z wynikiem 46,2 procent. Tablety były na trzecim miejscu z wynikiem 1,2 procent.

Skoro tak chętnie korzystamy z dostępu do wirtualnego świata z wykorzystaniem telefonów, dlaczego nie dbamy o bezpieczeństwo swoje i przechowywanych na urządzeniu danych? Po pierwsze dlatego, że się o tym tyle nie mówi. Poza tym wiele osób uważa, że oprogramowanie telefonu jest chronione przez zagrożeniami. To duży błąd, dlaczego niby telefon miałby być na uprzywilejowanej pozycji względem komputera?

CZYTAJ TAKŻE: Tajemnica przedsiębiorstwa i selfie. Czego z FB dowiaduje się o tobie konkurencja?

Internet dodatkowo zyskał na popularności w trakcie pandemii, kiedy to stał się przymusowym łącznikiem ze światem. Przeniosło się do niego wiele aktywności, od komunikację po zakupy i pracę. Wykonywanie zawodowych obowiązków przez sieć jest wygodne, ale musisz sobie zdawać sprawę z zagrożeń. I musisz poinformować o nich swoich pracowników. Zapewne zabezpieczyłeś udostępniane im sprzęty, może nawet zainwestowałeś w bezpieczne połączenie VPN. Ale czy pamiętałeś o telefonach? Zarówno tych służbowych, jak i prywatnych? O tym, że to najczęściej używane urządzenie, doskonale wiedzą hakerzy, którzy prześcigają się w pomysłach na nowe ataki.

Cały świat w telefonie

W ostatnich latach urządzenie, które początkowo służyło do komunikacji na odległość przeszło ogromną metamorfozę. Nie tylko w kwestii wyglądu, ale przede wszystkim możliwości jakie posiada i spraw, które dzięki nim możemy szybko załatwić.

CZYTAJ TAKŻE: Używany telefon w firmie – uważaj na te pułapki!

Smarfony spełniają w tej chwili tak wiele funkcji, że aż trudno uwierzyć, że poręczne urządzenie tyle potrafi. I tu tkwi największy problem. Ponieważ obecne telefonu komórkowe to wielka baza danych. Nie tylko tych prywatnych, ale również służbowych. A ten, kto przechwyci twoje dane może wszystko.

Są tam: dane wpółpracowników i kontrahentów, umowy, grafiki. Wszystko. To, że możesz za pomocą smartfonu pracować w każdym miejscu i czasie jest wygodne, ale i niebezpieczne. Jeżeli ktoś włamie się do twojego urządzenia zyska dane firmowe, łącznie ze stanem konta oraz informacjami, które stanowią dane osobowe. A te masz prawny obowiązek chronić. Jeżeli wyjdzie na jaw, że przez brak ostrożności wyciekły dane objęte RODO, możesz nie tylko stracić wiarygodność, ale i zostać pozwanym. Nawet jeśli chronisz komputer, może okazać się to niewystarczające. Wprawiony haker bez problemu dotrze do twoich danych na przykład przez chmurę, do której masz podpięte wszystkie urządzenia. Brzmi strasznie, prawda?

CZYTAJ TAKŻE: Najlepszy telefon dla pracowników fizycznych. Lista TOP5 (wybór redakcji)

Czy antywirus na telefon jest potrzebny

Tak. Każdy kto twierdzi inaczej nie ma racji. Co prawda może okazać się, że będziesz mieć dużo szczęścia i żadne technologiczne zagrożenie cię nie dotknie. Ale nie radzimy liczyć na opatrzność. Ewentualne straty z pewnością przekroczą wartość antywirusa.

CZYTAJ TAKŻE: Czy podsłuchiwanie pracownika jest legalne

Dosyć często pojawiają się stanowiska, mówiące o tym że do pełni bezpieczeństwa wystarczy uaktualnianie oprogramowania. To nieprawda. Oprogramowanie jest tworem ludzkim, a jak wiadomo ludzie popełniają błędy. Najlepiej świadczą o tym aktualizacje, których głównym zadaniem jest naprawa lub ulepszenie tego co nie działa prawidłowo.

Jak już wspominaliśmy stawka jest wysoka, a hakerzy nie są głupi. Skoro poświęcają czas na znalezienie i wykorzystanie luki, to musi im się to opłacać. Pytanie, czy będzie się opłacać tobie i twojej firmie. Dodatkowa ochron a w postaci antywirusa z pewnością nie zaszkodzi.

Android czy iOS, który lepszy

Gdy masz już świadomość na temat istnienia zagrożeń, czas przyjrzeć się sprzętom z których korzystasz i które udostępniasz pracownikom. To ważne, ponieważ sposób postępowania uzależniony będzie od tego czy są to urządzenia z systemem Android stworzonym przez Google czy iOS związanym z produktami firmy Apple.

CZYTAJ TAKŻE: Biznesowe decyzje zależne od państwa. MON chce kontrolować przedsiębiorców

Podstawowa różnica polega na tym, że Android jest systemem otwartym. Można go instalować na różnych urządzeniach bez względu na producenta. Z kolei iOS jest związany tylko i wyłącznie z produktami Apple. Co utrudnia wprowadzenie do nich wirusów czy zainfekowanych aplikacji.

Stworzenie programów na Androida jest o wiele łatwiejsze, tak jak ich rozprzestrzenianie. Ale właśnie ten system jest bardziej rozpowszechniony, szczególnie w telefonach służbowych. Dlatego to na sprzęty z Androidem trzeba szczególnie uważać.

Poza tym musisz zastanowić się, czy interesują cię rozwiązania darmowe czy płatne. Z pewnością te płatne zapewnią większe bezpieczeństwo, ale jeżeli nie masz odpowiednich funduszy i darmowe będą lepsze niż nic.

Nawet 100 zł straci nieuważny pieszy, który zamiast skupić się na przechodzeniu przez ulicę będzie poświęcał uwagę cyfrowym urządzeniom. Mandat za korzystanie z telefonu na przejściu dla pieszych będzie można dostać już od 1 czerwca.

Wszechobecna „trzecia ręka”

Smartfony zawładnęły naszym życiem. Mamy je zawsze i wszędzie przy sobie. Zawarte w nich aplikacje: bawią, nawigują, uczą i pomagają prowadzić biznes. Niestety, często cyfrowe odcięcie kończy się niebezpieczeństwem, co pokazują statystyki. W ostatnich latach wzrosła liczba wypadków z udziałem pieszych, którzy zamiast kontrolować sytuację na drodze wpatrywali się w ekrany telefonów. By im zapobiec ustawodawca wprowadził do Kodeksu drogowego nowe wykroczenie, a prezydent zaakceptował zmianę ustawy. To kolejny przykład, gdy można dostać mandat za korzystanie z telefonu.

CZYTAJ TAKŻE: Wypadek przy pracy zdalnej. Jak wygląda procedura?

Problem braku odpowiedniej uwagi podczas udziału w ruchu drogowym dotyczy także przedsiębiorców. Dla każdego, kto prowadzi własny biznes smartfon to główne narzędzie pracy. Tak zwana „trzecia ręka”, bez której ciężko żyć. A że przedsiębiorca pracuje zawsze i wszędzie to przypadki biznesowych rozmów w czasie: przechodzenia przez ulicę, jazdy samochodem czy nawet rowerem nie są niczym zaskakującym. A wszystkie z wymienionych czynności stanowią zagrożenie i podlegają karze.

Zakaz używania telefonu podczas kierowania autem

Sytuacja na drodze może zmienić się w ułamku sekundy. A jak widać na pierwszy rzut oka, pieszy jest słabszą stroną w porównaniu z pojazdami. Dlatego tak ważne jest, by w punktach stycznych, w których może dojść do kontaktu każdy uczestnik ruchu zachował pełną uwagę. Kary za korzystanie z telefonu podczas kierowania samochodem funkcjonują od dawna, obecnie nieposłusznemu kierowcy grozi mandat w wysokości 200 zł i utrata 5 punktów karnych. Niestety mimo groźby poniesienia konsekwencji wielokrotnie można spotkać kierowców ze smartfonem przy uchu. Co sprytniejsi przekonują się do: słuchawek bluetooth czy zestawów głośnomówiących. O ile tego drugiego nie weźmiesz na przechadzkę, tak słuchawki czy zestawy słuchawkowe przydadzą się także w czasie spacerów.

CZYTAJ TAKŻE: Oryginalne benefity pracownicze w covidowych czasach

Mandat za korzystanie z telefonu na przejściu dla pieszych

To czy prowadzona rozmowa ma charakter prywatny czy służbowy nie ma znaczenia. Nie można rozmawiać przez telefon ani przechodząc przez pasy, ani wchodząc na przejście i torowisko. To ważne. Telefon należy schować już w chwili zbliżania się do przejścia. Jeśli prowadzisz ważną konwersację zatrzymaj się, dokończ ją i schowaj telefon, a dopiero potem rusz w dalszą drogę. Jeśli nie narazisz się na mandat w wysokości 100 zł. Bardzo ważną radą jest kwestia schowania telefonu. Nowy przepis nie mówi wprost o prowadzeniu rozmowy. Zamiast tego pojawia się słowo „używać”. Używaniem może być chociażby trzymanie telefonu w ręku i śledzenie nawigacji. Schowanie urządzenia pozwoli rozwiać wszelkie wątpliwości. No właśnie urządzenia. Zakazane jest korzystanie nie tylko ze smartfonu, ale każdego urządzenia elektronicznego, które może zaburzyć prawidłową percepcję.

CZYTAJ TAKŻE: Zapłać abonament za radio w firmowym aucie

Kara za korzystanie z telefonu podczas jazdy rowerem

Trzecim przypadkiem, którego należy unikać jest używanie telefonu komórkowego podczas przejażdżek rowerowych. Wyjątkiem jest posiadanie akcesoriów np. zestawu słuchawkowego. Mówiący o tym przepis funkcjonuje w polskim prawie od dawna, ale nadal wielu rowerzystów go ignoruje. Rower to w świetle prawa pojazd. Dlatego do rowerzystów stosuje się odpowiednio przepis mówiący o zakazie korzystania z telefonu podczas prowadzenia pojazdu. W przeciwnym razie rowerzysta naraża się na mandat w wysokości 200 zł.

Magazyn Firma

Magazyn Firma to serwis dla przedsiębiorców sektora MŚP. Prosto, konkretnie i praktycznie pokazujemy to, co ciekawe w zarabianiu pieniędzy.

Odwiedź nas na:

Magazyn Firma 2022. All Rights Reserved.
magnifier