Rada Ministrów przyjęła we wtorek (11.1) założenia projektu pod hasłem Tarcza Antyinflacyjna 2.0. Od lutego ma spaść VAT na paliwa i żywność. W tym ostatnim przypadku do 0%. Zdaniem przedsiębiorców to kolejny cios w biznes i… bomba z opóźnionym zapłonem.

Tarcza Antyinflacyjna 2.0 – dodatkowy problem przedsiębiorców

Zacznijmy od problemu prozaicznego, oczywistego, ale zupełnie pominiętego w komunikacji rządowej. Obniżenie VAT na żywność do 0% nie będzie polegała wyłącznie na zmianie cenówek na półkach. Właściciele sklepów będą mieli zaledwie dwa tygodnie na to, by zmienić cały system sprzedażowy. Konieczne jest przeprogramowanie kas fiskalnych. Biorąc pod uwagę ograniczony czas działania tarczy, za pół roku trzeba będzie robić to samo, aby odwrócić ten proces.

CZYTAJ TAKŻE: Czym jest Polityka Zakupowa Państwa?

Ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka nie ma wątpliwości – „Niezrozumiałe jest też, że kolejny raz rząd w swoich działaniach pomija przedsiębiorców. Wystarczy wspomnieć, że inflacja producencka sięgnęła w listopadzie 13,2%, a obecne ceny paliw spowodują kolejne wzrosty tego wskaźnika”. To oznacza, ze efekty tarczy w ostatecznym rozrachunku będą mizerne, a winę w oczach niezadowolonych klientów i tak będzie ponosił „zły przedsiębiorca”, który próbuje zarabiać na tarczy. Choć wcale to tak nie musi wyglądać.

Co się stanie, kiedy tarcza przestanie działać?

Lewiatan zwrócił uwagę na coś, co nie wybrzmiało w rządowym komunikacie. Chodzi o odpowiedź na proste pytanie. Co w sytuacji, kiedy tarcza przestanie działać. Zdaniem Zielonki, w tym newralgicznym momencie inflacja może przekroczyć… 10%. Jedynym ratunkiem przed takim katastroficznym scenariuszem jest odwrócenie trendów na globalnym rynku. Ale czy można mieć nadzieję, że oto w lipcu 2022 roku ceny artykułów spożywczych, benzyny, czy nawozu zacznie spadać? O to nie założą się nawet najwięksi optymiści.

Wygaśnięcie tarczy będzie bolesne

Rząd funduje obywatelom jedynie chwilową ulgę. Konfederacja ma jednak wątpliwości co do jej sali. Szacuje, że przeciętna rodzina na obniżce cen żywności oszczędzi od 40 do 50 złotych na miesiąc. Efekt ten może jednak zostać pogrzebany dalszymi wzrostami cen. Mimo obniżki VAT ceny wielu produktów mogą wynosić tyle, ile w połowie listopada 2021 roku. Czyli i tak dużo.

Tarcza antyinflacyjna nie zadziała więc jak czarodziejska różdżka, która rozwiąże wszystkie problemy. W oczach konsumentów, za zbyt słaby efekt tarczy winę poniesie nie władza, ale przedsiębiorcy. Pazerni jak zawsze.

Tarcza Antyinflacyjna 2.0 a ceny na stacjach

Rząd liczy, że obniżka VAT na paliwa przełoży się nawet na 70 groszy na litrze. Owszem, takie równanie jest całkowicie uzasadnione. Jednak nie uwzględnia jednego ważnego czynnika – sytuacja na światowych rynkach ropy. Tu nie ma dobrej informacji. Lewiatan zauważa, że cena baryłki ponownie przekroczyła 80 dolarów. Może się więc okazać, że efekt znany z pierwszej edycji tarczy, tym razem nie wystąpi w takiej samej skali. No i mamy kolejne rozczarowanie.