Leasing to szczególny typ umowy dzierżawy, który umożliwia przedsiębiorcy dostęp do dóbr inwestycyjnych bez konieczności ich zakupu. Do tej pory taki sposób uzyskiwania dostępu do np. samochodu czy sprzętu komputerowego był bardzo korzystny dla prowadzących firmy. Nowe pomysły rządu mogą jednak stanowić pewne utrudnienia. Co warto o nich wiedzieć?

Polski ład ugodzi w umowy leasingowe?

Od dłuższego czasu rząd bardzo pięknie opowiada nam o programie Polski ład. Powtarzane są liczne obietnice mówiące o tym, jak Polska stanie się krajem mlekiem i miodem płynącym. Jak się jednak okazuje, ów program społeczno-ekonomiczy może mieć negatywny wpływ na umowy leasingowe.

Ucierpią szczególnie ci przedsiębiorcy, którzy będą chcieli zdecydować się na przeniesienie samochodu służbowego do majątku prywatnego po wypełnieniu leasingu. Obecnie osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą po spłacie ostatniej raty umowy leasingowej i upływie sześciu miesięcy wykupić samochód poleasingowy bez opłacania podatku dochodowego oraz podatku od towarów i usług (VAT) i następnie przenieść go do osobistego majątku prywatnego.

Projekt polskiego rządu zakłada wydłużenie okresu karencji z sześciu miesięcy do pięciu lat. To bardzo niekorzystne warunki dla przedsiębiorców, które poddadzą w wątpliwość opłacalność wykupu takiego poleasingowego samochodu przez przedsiębiorcę. Każdy bowiem będzie chciał uniknąć konieczności zapłacenia wysokiej daniny na rzecz państwa.

Omawiane zmiany miałyby wejść w życie już od 1 stycznia 2022 roku – a więc stosunkowo szybko. Jeśli więc stoicie właśnie przed koniecznością podjęcia decyzji w tej kwestii, to lepiej nie czekać długo. Być może to odpowiedni moment, by móc jeszcze skorzystać z możliwości wykupienia samochodu poleasingowego na starych zasadach. W niedalekiej przyszłości przedsiębiorcy mogą bardzo żałować zwłoki w podjęciu takiego postanowienia.

Polski Ład pod znakiem zapytania?

Na szczęście dla przedsiębiorców obecnie rychłe wdrożenie programu Polski Ład stoi pod znakiem zapytania. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że polskie władze pozostają w otwartym konflikcie z administracją Unii Europejskiej. Ostatnie wieści związane z przestrzeganiem w naszym kraju praworządności oraz z wypełnianiem przez Polskę postanowień TSUE nie zwiastują znaczącej poprawy w tej kwestii.

ZOBACZ TEŻ: Mój elektryk – dopłaty do leasingu dla firm

Warto przypomnieć, że to właśnie z winy polskiego rządu Bruksela wstrzymała wypłacenie nam 57 miliardów euro z Funduszu Odbudowy, które miały w dużej mierze pokryć koszty wdrożenia programu Polski Ład. Jeśli nie dogadamy się z organami administracji Unii Europejskiej to – mimo zapewnień władz związanych z kondycją finansów państwowych – wdrożenie programu może znacząco odwlec się w czasie. Na tę chwilę niewiele wskazuje na to, by polski rząd miał dojść do porozumienia z brukselskimi urzędnikami.

Przedsiębiorcy mogą spać spokojnie?

Póki co nie zanosi się na rozwiązanie konfliktu na linii Polska – Unia Europejska i na odblokowanie unijnych środków, z których rząd chciał finansować Polski Ład. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorcy mogą czuć się spokojni. Z pewnością władza będzie próbowała realizować swój program niezależnie od polityki Brukseli i może z tego powodu snuć plany związane z przeforsowaniem niektórych elementów Polskiego Ładu – szczególnie tych dotyczących systemu finansowo-podatkowego. Na realizację programu czekają bowiem żelazny elektorat.

źródło: opracowanie własne, na podstawie Money.pl