O zarobkach się nie dyskutuje. To jedna z niepisanych zasad polskiego rynku pracy. Niewiedza sprzyja dyskryminacji i dysproporcjom, dlatego UE zamierza ujednolicić przepisy tak, by wysokość wynagrodzenia przestała być tajemnicą.

Zmiany przepisów ma wprowadzić dyrektywa w sprawie wzmocnienia stosowania zasady równości wynagrodzeń dla kobiet i mężczyzn za taką samą pracę lub pracę o takiej samej wartości za pośrednictwem mechanizmów przejrzystości wynagrodzeń oraz mechanizmów egzekwowania. Dokument zawiera wiele postanowień propracowniczych, co nie podoba się organizacjom zrzeszającym pracodawców. Te ostatnie w czasie opiniowania projektu dały wyraz swojemu niezadowoleniu. Podczas gdy związki zawodowe są za tym, by wysokość wynagrodzenia przestała być tajemnicą.

Wysokość wynagrodzenia już podczas rekrutacji

Unijni przedstawiciele postanowili raz na zawsze rozwiązać problem nierówności płac, pomiędzy kobietami i mężczyznami zatrudnionymi na tym samym stanowisku. Z corocznych badań wynika, że nadal kobiety zarabiają mniej, mimo podobnych kwalifikacji i stażu pracy. Znana wszystkim wysokość wynagrodzenia ma ukrócić faworyzowanie kogokolwiek. Każdy pracownik w UE ma mieć prawo do zapoznania się ze stawkami obowiązującymi u danego pracodawcy.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy standard w rekrutacji. Wynagrodzenia w ogłoszeniu

A wysokość wynagrodzenia ma być znana już na etapie rekrutacji. Zgodnie z artykułem 5 dyrektywy informacja o oferowanej przez firmę stawce ma być obowiązkowym punktem ogłoszenia o pracę. Ewentualnie powinna zostać przekazana kandydatowi przed przystąpieniem do rozmowy o pracę. Ale co ciekawe, pytanie o wysokość wynagrodzenia u poprzedniego pracodawcy dopisane zostanie do tematów, których w czasie rekrutacji poruszyć nie będzie można.

Będzie można sprawdzić ile zarabia współpracownik

Każda osoba zatrudniona w danej firmie, będzie mogła poznać dane dotyczące stawek. Ale sposób udzielania informacji uzależniony będzie od wielkości podmiotu. W dużych przedsiębiorstwach tematyka ta powinna być poruszana w corocznych, ogólnodostępnych raportach. Z kolei w podmiotach z sektora MŚP dane mają być dostępne na żądanie zainteresowanego pracownika. Mówi o tym artykuł 7 projektu.

CZYTAJ TAKŻE: Przedwstępna umowa o pracę. Czy można karać za to, że pracownik nie podejmie zatrudnienia?

Pracodawca będzie zobowiązany do przedstawienia poza indywidualną stawką wnioskodawcy także uśrednionego poziomu wynagrodzenia na tym samym stanowisku z podziałem na płeć.

Jawna wysokość wynagrodzenia problematyczna dla pracodawców

Projekt dyrektywy, był już opiniowany z podmiotami związanymi z sytuacją pracowników i pracodawców i wzbudził wiele kontrowersji. Jak informuje serwis radiozet.pl NSZZ „Solidarność” jest bardzo zadowolona z proponowanych przepisów. A nawet jej przedstawiciele chcieliby pójść dalej. Tak by związki zawodowe uzyskały prawo do ubiegania się o informacje na temat poziomu płac.

CZYTAJ TAKŻE: Które firmy muszą wprowadzić Pracownicze Plany Kapitałowe

Z kolei ze strony pracowników i koncernów płyną odmienne głosy. Oczywiście nikt nie podważa słuszności zrównania poziomu wynagrodzeń pomiędzy kobietami i mężczyznami. Ale firmy zwracają uwagę na takie kwestie jak: nadmierne rozpowszechnianie informacji kadrowych czy dodatkowe wydatki wynikające z obowiązku tworzenia raportów. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Grzegorz Lang, radca prawny w Federacji Przedsiębiorców Polskich, wspominał także o wpływie ujednolicenia wynagrodzeń na różnice regionalne. Jego zdaniem te naturalne podziały będą musiały zniknąć.