Bezpieczeństwo i stabilizacja finansowa są w pandemii bardziej cenione niż innowacje i prowadzenie własnego biznesu. Czy to znaczy, że koronawirus zabija przedsiębiorczość? Niekoniecznie, ale na pewno zmusza do odłożenia biznesowych planów.

Kto nie ryzykuje nie pije szampana

Nie da się ukryć, bez ryzyka nie ma sukcesu. Kolejnym ważnym elementem jest kapitał. Żeby świętować satysfakcjonujące wyniki trzeba zainwestować. Nie można zapomnieć też o pomyśle, ale akurat z tym punktem jest zazwyczaj najmniej problemów. Mając pomysł, kapitał i odwagę, do poniesienia ryzyka można zawojować świat. Nawet świat ogarnięty pandemią. Byleby tylko było zainteresowanie adresatów oferowanego produktu lub usługi. A z tym w ostatnich czasach bywa różnie. W epidemicznej rzeczywistości zmieniło się nastawienie klientów.

Jak koronawirus zabija przedsiębiorczość

Pandemia solidnie zamroziła gospodarkę. Aktywni do tej pory obywatele zaglądają na swoje konta i liczą co im się bardziej opłaca. Z wyników badania przeprowadzonego przez UCE RESEARCH i SYNO Poland dla IndustryLab jasno widać, że bezpieczeństwo wygrywa. Także w sferze przedsiębiorczości. Wśród ankietowanych aż 7 na 10 osób przyznało, że nie zamierza na razie otwierać działalności gospodarczej. Z kolei prowadzeniem własnego biznesu jest zainteresowanych niecałe 17%. Skąd taka dysproporcja? Wszystkiemu winna jest pandemia koronawirusa.

CZYTAJ TAKŻE: Pandemia a sprzedaż nowych samochodów. Przedsiębiorcy uratowali branżę moto?

Covid-19 zainfekował całą gospodarkę. W niektórych branżach w mniejszym np. IT, w innych w większym stopniu. Są i takie, które praktycznie unicestwił np. turystyka. Nawet jeśli rządowe obostrzenia nie dotyczą bezpośrednio działalności, ujętej w biznesplanie jego twórcy wolą poczekać z realizacją. Dlaczego? Bo tak jest bezpieczniej. Na rynku jest mniej pieniędzy, ludzie zamiast wydawać trzymają oszczędności „na czarną godzinę”. Część osób pracuje w zmniejszonym wymiarze, inne potraciły zlecenia. Przeczekanie jest więc najbardziej rozsądnym wyjściem. Jeśli pomysł jest dobry, będzie można zrealizować go później, gdy warunki gospodarcze będą bardziej sprzyjające. A tymczasem zawirowania lepiej przeczekać na etacie.

CZYTAJ TAKŻE: Działalność nierejestrowana szansą na wypróbowanie biznesu

Polacy wybierają bezpieczeństwo

Prawo do urlopu, prawo do dodatkowych świadczeń, prawo do płatnego zwolnienia w razie choroby – to przykładowe przywileje, jakie otrzyma osoba zatrudniona na etacie. W świecie, gdzie na każdym kroku grozi zakażenie koronawirusem to cenione punkty zapewniające bezpieczeństwo. Polacy wybierają je nawet kosztem mniejszych zarobków. Nie powinno to dziwić. Stabilność finansowa jest ważna szczególnie dla osób posiadających rodziny czy inne zobowiązania. Na niezależność i sukces przyjdzie jeszcze czas – wynika z nastawienia badanych.